Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego planuje opracowanie jednolitych standardów i zasad odbywania praktyk, które #studenci odbywają w trakcie nauki w wyższych szkołach zawodowych. To jedna z pierwszych zmian, jakie niebawem dotkną zawodowe szkoły wyższe. Na wdrożenie standardów praktyk rząd zamierza przeznaczyć w sumie ponad 136 milionów zł. Póki co projekt dopiero rusza, niedługo rozpocząć się mają prace nad określeniem ogólnych ram prowadzenia i odbywania praktyk zawodowych. Swój udział w programie zgłosiło już kilka uczelni, w tym m.in. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Elblągu, której rektor, prof. Zbigniew Walczyk wyjaśnia, że biorące udział w projekcie uczelnie będą mogły negocjować pewne odstępstwa i zmiany, wynikające chociażby ze specyfiki nauczania, lokalizacji itp.

Uczelnie masowo produkują teoretyków. Nowe praktyki mają to zmienić

Swój udział w projekcie mogą zgłaszać zarówno wyższe szkoły zawodowe publiczne, jak i niepubliczne. Jak wynika z wyjaśnień prof. Walczyka, środki finansowe przeznaczone zostaną na stypendia dla odbywających praktyki studentów, materiałów zużywanych w trakcie zajęć praktycznych, a także koszty wynagrodzeń opiekunów praktyk. Same praktyki zawodowe mają natomiast trwać 6 miesięcy, a studenci będą je odbywać w małych i średnich przedsiębiorstwach. Do współpracy przy projekcie zaproszone zostaną również władze specjalnych stref ekonomicznych.

Jedną z najważniejszych zalet projektu praktyk ma być to, że będzie on dostępny również w mniejszych ośrodkach. Umożliwi udział w praktykach także młodzieży o trudniejszej sytuacji finansowej. Praktyki mają również umożliwić "lepszy start" w zawodowym życiu osobom z regionów o dużej stopie bezrobocia. Sześciomiesięczny miesięczny okres praktyk zawodowych wydaje się długi, ma on jednak na celu umożliwienie przygotowania studentów i absolwentów pod kątem praktycznej nauki zawodu. Chodzi tu o to, aby wydłużony okres praktyk pozwolił studentom na uzyskanie wyższego stopnia kompetencji zawodowych i zdobycie wiedzy praktycznej, która w życiu zawodowym liczy się bardziej niż sucha teoria, wyniesiona z zajęć akademickich.

Sam projekt ma trwać do 2018 roku, a pierwsze środki finansowe mają w nim zostać uruchomione już w czerwcu bieżącego roku. Nadrzędnym zakładanym celem jest opracowanie i wdrożenie jednolitego modelu praktyk w państwowych wyższych szkołach zawodowych (przy czym, jak już wspomniano, w projekcie będą mogły wziąć udział również szkoły niepubliczne).

Sceptycznie do całego projektu podchodzą niektórzy eksperci. Podkreślają, że już teraz większość szkół zawodowych posiada programy praktyk, a z wprowadzeniem na stałe tych dłuższych może być problem organizacyjny. Wadą obecnie funkcjonującego rozwiązania jest z pewnością to, że w różnych szkołach wyższych różny jest też okres tych praktyk - w niektórych trwają one 3 miesiące, a w niektórych jedynie 6 tygodni. Co więcej, jak wskazuje np. Lucyna Krzemińska, kierownik Biura Karier Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie, sporym problemem dla szkół jest znalezienie chętnych do współpracy firm.

Zresztą problem ten dotyka nie tylko szkoły zawodowe, ale praktycznie wszystkie uczelnie. Właściciele przedsiębiorstw, mając do dyspozycji stażystów na stażach absolwenckich, nie przyjmują już na praktyki tak chętnie, jak jeszcze kilka lat temu. Inna kwestia to sami studenci. Młodzi niespecjalnie kwapią się do pracy w trakcie studiów, nawet, jeśli ma ona jedynie formę praktyk zawodowych i trwa jedynie 3 miesiące.

Praktyki studenckie na wspólnych dla wszystkich zasadach

Krytykujący projekt eksperci zauważają w nim także dobre strony. Na duży plus oceniają ujednolicenie zasad organizacji i odbywania praktyk, wyrażają nadzieję, że jeśli projekt wejdzie w życie, praktyki przestaną polegać na kserowaniu dokumentów, parzeniu kawy i przysłowiowym bieganiu po bułki do pobliskiego sklepu. Obecnie niestety to się zdarza, a dla studenta to jedynie strata czasu i jeszcze większa frustracja.

źródło: gazetaprawna.pl #finanse publiczne #PiS