Trasa nie do końca szybkiego ruchu

Poprzedni, szesnastokilometrowy fragment drogi S7, łączący Myślenice i Lubień, został oddany do użytku w 2009 roku, dzięki czemu przejazd liczącą nieco ponad sto kilometrów trasą z Krakowa do Zakopanego skrócono do około 2 godzin. To wciąż jednak wynik mało imponujący, tym bardziej, że w trakcie weekendów, letnich wakacji i ferii zimowych, czas ten potrafi się wydłużać nawet do 4, lub 5 godzin. Od lat Generalna Dyrekcja Dróg i Autostrad obiecywała rychłe rozpoczęcie prac na kolejnym, liczącym blisko 17 km fragmencie trasy, jednak dopiero na początku 2016 roku kończą się przetargi na wyłonienie wykonawców. Na stronie GDDKiA nadal przeczytać można, że lata planowanej realizacji drogi Lubień – Rabka to 2014-2017, choć termin ten jest już nierealny.

Droga przez mękę

Zakopianka nie należała nigdy do tras bezpiecznych, o czym świadczą statystyki. W 2015 roku odnotowano na niej 622 kolizje i 108 wypadków, w których śmierć poniosło 8 osób, a rannych zostało 151. Na samym odcinku jednopasmowej szosy pomiędzy Lubniem, a Rabką doszło w tym czasie do 100 kolizji i 13 wypadków, w których zginęły 2 osoby, a 24 zostały ranne. „Chociaż od kilku lat mamy do czynienia ze zwiększającym się natężeniem ruchu drogowego pocieszająca jest  zmniejszająca się liczba ofiar śmiertelnych” – komentuje najnowsze dane Elżbieta Znachowska z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej w Krakowie. Warto jednak dodać, że to jedyny pozytywny wskaźnik: liczba kolizji z roku na rok rośnie, a liczby wypadków i rannych wciąż utrzymują się na zbliżonym poziomie. Brak bezpiecznej trasy o odpowiedniej przepustowości, która łączyłaby Kraków z Zakopanem, jest powodem zgryzoty nie tylko dla turystów zmierzających do stolicy Tatr. Także leżące na obleganej drodze osiedla płacą swoją cenę za powstające zatory. Mieszkańcy Naprawy, Skomielnej Białej, Tenczyna, czy Krzeczowa nigdy nie znają dnia ani godziny, kiedy busy przestaną kursować przez ich miejscowość. Po prostu: jeśli jest korek komunikacja międzymiastowa na trasie Kraków – Nowy Targ – Zakopane jeździ objazdami, zwykle przez Mszanę Dolną i centrum Rabki. Ostatni poważny wypadek miał miejsce 11 lutego, kiedy to w Naprawie tir wpadł do rowu – przejazd zakopianką w obu kierunkach został zablokowany na wiele godzin, a objazdy wyznaczono drogami lokalnymi. To pokazuje jak potrzebny jest nowy odcinek S7, którego budowa ma się wkrótce rozpocząć.

Nie od razu tunel zbudowano

Przeprowadzenie trasy S7 na odcinku od Lubnia do Zakopanego zostało podzielone na trzy odrębne etapy, gdyż droga ta wymaga wielu skomplikowanych prac inżynieryjnych. Konieczne będzie wybudowanie kilku mostów, wiaduktów, a przede wszystkim wydrążenie dwukilometrowego tunelu pod górą Luboń Mały. „W styczniu wybrano wykonawców odcinków Lubień-Naprawa (7,6 km) i Skomielna Biała-Chabówka (6,1 km). Pierwszy ma wybudować polsko-ukraińskie konsorcjum firm: IDIS-BUD z Warszawy i ALTIS-HOLDING z Kijowa za kwotę 521,5 mln zł, drugi trafi w ręce włoskiej firmy SALINI IMPREGILO S.p.A, która zaoferowała cenę 615 mln zł” – informuje Iwona Mikrut-Purchla, główny specjalista ds. komunikacji społecznej krakowskiego oddziału GDDKiA. Decyzja w sprawie odcinka Lubień-Naprawa pozostaje jednak chwilowo w zawieszeniu. „5 lutego firma SALINI złożyła odwołanie w sprawie przetargu na odcinek Lubień-Naprawa, a rozpatrywanie pisma przez Krajową Izbę Odwoławczą potrwa do 19 lutego” – wyjaśnia Mikrut-Purchla. Oferty złożone na najtrudniejszy fragment S7 – dwukilometrowy tunel łączący Naprawę ze Skomielną Białą – wciąż są rozpatrywane, ale „w grze” pozostaje już tylko sześć, spośród dwudziestu firm, które pierwotnie ubiegały się o tą inwestycję. Wynik przetargu ma być znany najprawdopodobniej jeszcze w lutym. GDDKiA zapewnia, że prace na odcinkach Lubień-Naprawa i Skomielna Biała-Chabówka rozpoczną się w ciągu kilku najbliższych miesięcy i potrwają do roku 2018. Odcinek tunelowy ma zostać oddany na przełomie 2020 i 2021 roku.

Źródła: gddkia.gov.pl #Transport #gospodarka