Wraz ze Środą Popielcową otwierającą nowy okres liturgiczny, katolicy stoją przed dylematem związanym nie tylko z postanowieniami wielkopostnymi. Wierni, pragnący owocnie przeżyć ten czas, szukają najlepszego sposobu na to, by wzmocnić lub odnowić swoją wiarę. Kościół proponuje tradycyjne praktyki pokutne - czyli post, modlitwę i jałmużnę, także w uwspółcześnionej formie, jednak zdarza się, że to nie wystarcza. Od lat powszechnym zjawiskiem są więc rekolekcje wielkopostne odbywające się w większości parafii, funkcjonują też ich weekendowe lub tematyczne formy. Rekolekcje w milczeniu, dla małżeństw, dla singli, dla mężczyzn, dla studentów... Jest w czym wybierać. Z czasem pojawiły się też rekolekcje na Youtube, których największym propagatorem stał się oczywiście o. Adam Szustak, charyzmatyczny dominikanin z Krakowa. W tym roku polski Episkopat postanowił pójść o krok dalej i zorganizować rekolekcje... na Twitterze. 

Ćwierkający kler

W dzisiejszych czasach obecność duchownych na Twitterze nie powinna nikogo szokować. W Polsce ćwierka już około 200 księży, poza tym wtóruje im przecież sam papież. Polski Episkopat postanowił więc wykorzystać niezwykłą popularność tego portalu wśród kleru i właśnie tam zorganizował #RekolekcjeNaTT. Trwające 7 tygodni nauki mają się opierać na 7 sakramentach, którym w każdy wielkopostny piątek będzie przypisany odpowiedni hashtag, którego będą używać internauci do dzielenia się swoimi przemyśleniami. Na pierwszy ogień poszedł #chrzest. Rzecznik Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik do akcji zachęcił nie tylko księży, ale także wiernych. Jak się okazało pierwszy dzień internetowych nauk spotkał się z odzewem nie tylko wierzących czy poszukujących, ale także... oburzonych ateistów. 

#RekolekcjeNaTT

Z racji tego, że akcja spotkała się z początkowo ciepłym przyjęciem wierzących użytkowników Twittera, to szybko trendujący hashtag #RekolekcjeNaTT został też dostrzeżony przez tych, którzy najprawdopodobniej sobie tego nie życzyli. 

Wśród oburzonych znaleźli się głównie nastolatkowie, którzy są prawdopodobnie najaktywniejszą grupą po polskiej stronie Twittera. To właśnie hashtagi używane przez młodzież królują na portalowym rankingu trendów. Znajdziemy tam zazwyczaj tematy związane z muzyką,np. One Direction czy Justin Bieber, popularne są też tweety serialowe - głównie na temat Scherlocka, czy te związane ze feriami i szkołą. Gdy jednak ćwierkającą społeczność zasypały typowo katolickie wpisy, internetowej burzy nie było końca.

Młodzi zarzucali organizatorom inwigilację, wchodzenie z butami w ich przestrzeń czy obnoszenie się z wiarą. "Katolicy do Kościoła!" to najczęstszy argument padający z ich "ust", czy jednak słusznie? Twitter jest przecież portalem dostępnym dla wszystkich, a zakres tematyki poruszanej przez jego użytkowników jest nieograniczony. Rozsierdzeni internauci samym rekolekcjom właściwie... pomogli. To właśnie dzięki narastającej fali hejtu  #RekolekcjeNaTT zagościły na drugim miejscu w rankingu napopularniejszych hasztagów, co skutecznie rozpromowało nowatorską inicjatywę Episkopatu.

Źródło: Twitter

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #katolicyzm #social media #kościół