Współcześni emeryci coraz częściej mówią o swojej seksualności. I nie mają zamiaru przechodzić na erotyczną emeryturę. Dlaczego? Współcześni #seniorzy są w większości nadal sprawni fizycznie i intelektualnie. Chcą cieszyć się życiem i korzystać z faktu bycia na emeryturze. I zamiast chodzić na spacery czy zajmować się wnukami, coraz częściej chodzą do łóżka!

Co na to seniorzy?

Badania przeprowadzone w kilku krajach europejskich pokazują, że aż 73% seniorów uważa, że intymne zbliżenia są źródłem wyjątkowo przyjemnych i wartościowych przeżyć. A prawie 62% respondentów jest zdania, że nie przeszkadza im w relacjach intymnych ani nadwaga partnera, ani jego siwe włosy, ani zmarszczki. Skazy na urodzie nie są ważne dla 80% osób, pod warunkiem, że drugą osobę darzy się uczuciem. To właśnie miłość decyduje o tym, że seniorzy pragną cieszyć się bliskością i czerpać ze studni zmysłowych przyjemności.

A co na to dzieci i wnuki seniorów?

Dla dzieci i wnuków akceptacja erotycznej sfery życia seniorów jest trudna do przełknięcia. To nie wypada. To już nie te zdrowie... Tymczasem, miłość w jesieni życia nie jest wcale zjawiskiem odosobnionym. Bywa, że wiekowy pan oddany do domu spokojnej starości zakochuje się w jednej z wiekowych pensjonariuszek. I tej wiekowej parze nie wystarcza już tylko  spacerowanie po ogrodzie, trzymanie się za ręce czy jedzenie przy tym samym stole. Zamieszkują w jednym pokoju i często cieszą się swoją bliskością.

Często, gdy syn lub córka seniora (czy seniorki) dowiaduje się o miłości starszego już rodzica, chce rozdzielić zakochanych, bojąc się na przykład o stan serca swego ojca czy matki. Tymczasem kardiolodzy podpowiadają, że już po miesiącu po zawale – można (a nawet trzeba) ponownie zacząć uprawiać seks. Choroba serca nie oznacza bowiem abstynencji. Mało tego. Seks jest dla serca jedną z lepszych form rehabilitacji. A rozdzielenie zakochanych seniorów sprawia, że znacznie pogarsza się ich stan fizyczny i psychiczny.

Seks tylko dla młodych i pięknych?

Wbrew panującym stereotypom jakoby po 60-ce popęd seksualny zupełnie wygasł, człowiek pozostaje aktywny seksualnie do końca życia. To tylko kwestia odpowiednio atrakcyjnego partnera czy partnerki. Niestety, często o tym zapominamy. A powinniśmy o tym pamiętać, jeśli chcemy, aby nasza babcia czy dziadek, dożyli sędziwego wieku. Socjolodzy podkreślają, że w ciągu ostatnich 30 lat znacznie zwiększył się odsetek pań i panów, uprawiających seks w jesieni życia. Np. w 1981 r. zaledwie 43% kobiet w wieku 70 plus uprawiało seks. Natomiast obecnie do aktywności seksualnej przyznaje się już blisko 60% kobiet. Dlatego też, teza jakoby seks był tylko dla pięknych i młodych, nie ma pokrycia w rzeczywistości. A to często próbują nam wmówić mass media.

Mało tego. Wiele kobiet odkryło, że dopiero po zaprzestaniu miesiączkowania, kiedy znikła obawa przed niepożądaną ciążą, poczuło się naprawdę komfortowo w łóżku. I dopiero po menopauzie zrozumiały, co to znaczy orgazm. Wcześniej było to często niemożliwe. Dlaczego? Ponieważ tak bardzo bały się zajścia w ciążę, że nie były w stanie cieszyć się w pełni bliskością swego męża czy partnera. Poza tym, dzieci wyprowadziły się z domu. A zatem, seniorki przestały martwić się tym, że ich dzieci usłyszą, co dzieje się w sypialni. I pozwoliły sobie na całkowity luz. Z wielką korzyścią dla ich życia intymnego. #społeczeństwo #trendy