O krakowskim smogu krążą już legendy, które wkrótce mogą całkowicie zastąpić tę o smoku wawelskim. Podobne problemy, jak aglomeracja krakowska mają też aglomeracje: górnośląska, warszawska i wrocławska. W tej sytuacji miło jest chociaż wierzyć, że zamieszkując w mniejszych miastach możemy uciec przed brudnym powietrzem zadymionych metropolii. Jak się okazuje taka ucieczka nie jest jednak prosta, bowiem również na prowincji jakość powietrza bywa wręcz zatrważająca. Najnowszy raport Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska za rok 2014 o zanieczyszczeniu powietrza w Polsce rakotwórczymi wielopierścieniowymi węglowodorami aromatycznymi (WWA) może naprawdę szokować. Dokument powstał na podstawie danych zebranych w ramach programu Państwowego Monitoringu Środowiska – przeczytać w nim możemy, że wśród kilkunastu miast z najwyższym stężeniem WWA są między innymi: Zakopane oraz… uzdrowisko Rabka-Zdrój.

Na własne życzenie

Specjaliści nie maja wątpliwości co jest źródłem takiego stanu rzeczy. Przeważająca część najgroźniejszych dla zdrowia zanieczyszczeń pochodzi z pieców grzewczych na paliwa stałe, domowych pieców centralnego ogrzewania, kominków, czy kuchni kaflowych. Nagminnie zdarza się, że w tego typu piecach pali się, z oszczędności, paliwami o niskiej jakości, a w piecach i kominkach obok węgla oraz drewna lądują także śmieci. Jak wynika z raportu GIOŚ aż 78% emisji zanieczyszczeń WWA „produkowana” jest poprzez instalacje grzewcze budynków. Tego typu zanieczyszczenia okazują się szczególnie katastrofalne w skutkach, gdy mamy do czynienia z miastem leżącym w kotlinie. Dobrze widać to na przykładzie Nowej Rudy – znanej raczej z nieodległego kompleksu „Riese”. To 25-tysięczne miasto zarówno w tym, jak i w poprzednim raporcie, w którym przedstawiano pomiary z roku 2013, było niekwestionowanym „liderem zanieczyszczenia” WWA. Średni roczny poziom zanieczyszczenia powietrza benzopirenem wynosi w Nowej Rudzie 17 ng/m3, podczas gdy norma to 1 ng/m3. Pod względem ogólnego obrazu najgorzej jest właśnie na południu Polski – spośród piętnastu miast o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu aż 7 znajduje się właśnie województwie małopolskim, a 3 kolejne na Górnym Śląsku. Tutaj z kolei najgorzej sytuacja wygląda w rejonie Wodzisławia Śląskiego i Rybnika.

Północ – południe

Gdzie zatem szukać czystego powietrza? Największą szansę mamy na północy. Najczystsze powietrze, wedle raportu GIOŚ, zanotowano w Słupsku, gdzie stwierdzono nawet minimalnie mniejsze od dopuszczalnego zanieczyszczenie benzopirenem – 0,99 ng/m3. Wśród dziesięciu miast, w których obecność benzopirenu była najmniejsza znalazło się aż 7 miejscowości leżących na Pomorzu, lub Kaszubach. Patrząc na prowadzone od wielu lat analizy GIOŚ najczystsze powietrze czeka na nas właśnie nad morzem, na Warmii i Mazurach oraz na Suwalszczyźnie. Oczywiście z pewnością wpływ na niski stopień utrzymujących się na północy zanieczyszczeń ma ukształtowanie terenu, jednak nie jest to wytłumaczenie dla sytuacji, do której dopuszczono w innych rejonach Polski.

Źródła: gios.gov.pl, dziennikzachodni.pl #Ekologia #społeczeństwo #przyroda