Barbara urodziła się na terenie dzisiejszej Turcji w III w. naszej ery, w rodzinie bogatego ulubieńca cesarza, Dioskura. Jej imię wskazuje, że była “obca” - że pochodziła spoza Grecji. Była bardzo urodziwą dziewczyną, o jej rękę starało się wielu konkurentów, których jednak odprawiała z kwitkiem. Oprócz nieprzeciętnej urody, wyróżniała się jeszcze intelektem i wykształceniem. Pod wpływem jednego ze swoich nauczycieli, Barbara przyjęła chrześcijaństwo i złożyła śluby czystości. Jej ojciec, pragnąc wybić córce z głowy owe fanaberie i wydać ją za mąż, zamknął Barbarę we wieży, głodził i straszył. Barbara była jednak nieugięta, zaś Dioskur w obawie o własny urząd wydał ją w końcu sędziemu. Aby wymusić na niej porzucenie wiary chrześcijańskiej, Barbarę poddano biczowaniu. Była też okładana maczugami, darto jej boki hakami, przypalano pochodniami oraz obcięto jej piersi. Na koniec miała zostać ścięta przez własnego ojca, jednak przed nim zbiegła. Barbara schroniła się w skale, ale została wydana przez pastucha. Ojciec wykonał wyrok i bezpośrednio po tym zginął, rażony piorunem, natomiast owce pastucha zamieniły się w szarańczę. Do świętej Barbary zwracają się wszyscy ci,  którzy są narażeni na nagłą śmierć. W Polsce - jako dawczyni dobrej śmierci, będąca w stałym dyżurze nad światem, święta Barbara została patronką górniczej braci. Nawet w czasach socjalizmu, w kopalnianych cechowniach znajdowały się figurki tej świętej.

Barbórkowe rytuały górnicze

Jak co roku, w dniu 4 grudnia górnicy obchodzą swoje święto. Najczęściej Barbórka kojarzona jest z Górnym Śląskiem, ale świętują też górnicy z innych zakątków Polski - #górnictwo naftowe i węgla brunatnego oraz soli, cynku, miedzi, ołowiu i innych kopalin. Pierwsze obchody barbórkowe miały miejsce w XVIII wieku w Tarnowskich Górach, w okręgu wydobycia rud srebra i ołowiu.

Górnośląskie tradycje barbórkowe nakazywały zaczynać ten dzień skoro świt. Górnicy ubierali galowe mundury i wybierali się na poranną mszę lub na uroczystość w cechowni. Po mszy górnicza orkiestra szła ulicami miasta, raźno wygrywając pobudkę wszystkim mieszkańcom.

W wielu śląskich miastach nie ostała się już ani jedna kopalnia i ustała #tradycja barbórkowej, muzycznej pobudki, ale mieszkający tu emerytowani górnicy nadal obchodzą swoje święto. Obowiązkowo uczestniczą w piwnych karczmach, obfitujących w zabawy, konkursy i przyśpiewki. Piwo leje się strumieniami do specjalnie na tą okazję zaprojektowanych kufli. Kufel co roku musi być inny i obowiązkowo musi być na nim podany aktualny rok (np. - Barbórka 2015). Staje się on własnością uczestnika biesiady. Drugim, obowiązkowym elementem barbórkowej karczmy piwnej, jest śpiewnik, który także zabiera się do domu.

Śląskie pozdrowienie

Będąc pod ziemią, górnicy mogą liczyć nie tylko na przychylność i opiekę świętej Barbary. W kopalnianych korytarzach zamieszkuje duch, strzegący bogactw ziemi, Skarbek. Skarbek może przyjmować różne zwierzęce postaci lub ukazuje się jako człowiek. Przybierając postać myszy, Skarbek zmyka w stronę szybu - ostrzegając w ten sposób górników przed poważnym zagrożeniem.

Ślązacy, wyrośli w poszanowaniu dla ciężkiej pracy, dumni i hardzi, są bardzo rodzinni i ciepli. Tradycyjny model śląskiej rodziny to pracujący na kopalni lub w hucie ojciec i zajmującą się domem oraz gromadką dzieci matka. Śląskie kobiety niepostrzeżenie kreślą mężom na pożegnanie znak krzyża, błogosławiąc im “na szychtę”. Dzieci górników to wiedzą - matka nigdy nie jest sobą, dopóki ojciec nie wróci z pracy.

Z okazji górniczego święta, wszystkim górnikom i ich rodzinom ślemy śląskie “szczynść boże”.

Źródła: rudaslaska.com.pl, odkryjslaskie.org

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.