Skradziona tożsamość

Kradzież tożsamości ma miejsce wtedy, gdy osoba do tego nieuprawniona wejdzie w posiadanie naszych danych osobowych, czyli imienia, nazwiska, numeru PESEL, czy numeru karty kredytowej. Sposób uzyskania tych danych jest różnoraki – może to być pospolita kradzież dowodu osobistego, czy prawa jazdy, może być wyłudzenie danych poprzez stronę internetową, a nawet poprzez rozmowę telefoniczną. Niezależnie od przyjętego modus operandi czyny te są przestępstwem nawet wówczas, gdy złodziej nie wykorzysta pozyskanych informacji w niecnym celu. Zwykle jednak, gdy już ktoś nasze dane wykradnie, to szybko robi z nich użytek – tylko w roku 2014 wykryto 30 392 przestępstwa związane z podrabianiem dokumentów i wszczęto 14 280 postępowań w związku z posługiwaniem się dokumentem innej osoby. Udaremniono także 8814 prób wyłudzenia kredytów. Mimo to wciąż nie zdajemy sobie sprawy z faktu, że ofiarą tego typu działań może być naprawdę każdy z nas. Komenda Główna Policji oraz Biuro Informacji Kredytowej rozpoczynają właśnie ogólnopolską akcję edukacyjną pod hasłem: „Bezpieczna tożsamość. Nieskradzione życie”, która ma zwrócić naszą baczniejszą uwagę na ten problem.

Oszustwo niejedno ma imię

Kiedy już nasze dane osobowe zostaną wykradzione, to tylko od pomysłowości złodzieja zależy w jaki sposób dzięki nim „zabawi się” na nasz koszt. Rzeczą najbardziej oczywistą jest zaciągnięcie kredytu – przestępca może z łatwością uzyskać pożyczkę za pośrednictwem Internetu, lub też kontaktując się z jedną z firm udzielających „kredytów-chwilówek”. Może też bez większego trudu kupić „na nasze konto” telefon, czy smartfona z abonamentem, albo wynająć mieszkanie i samochód. Dane z karty kredytowej pozwolą z łatwością dokonać także innych zakupów na nasz koszt. A jeśli złodziej, który uzyska nasze dane do logowania w mediach społecznościowych, lub też na poczcie elektronicznej, będzie miał ochotę na to, by nie tylko nas ograbić, ale też z nas zakpić? Może to zrobić bez trudu. Cóż prostszego niż wysłać ze skradzionego konta kilka e-maili, które poróżnią nas ze znajomymi, lub na naszym profilu w serwisie społecznościowym opublikować kompromitujący wpis? Wreszcie, jeśli przestępcy uznają, że nasze dane osobowe naprawdę do niczego się im nie przydadzą, to mogą je… sprzedać – na pewno jedna z firm zajmujących się telemarketingiem chętnie za nasze dane zapłaci. Tak, czy inaczej: my jednak o wszystkim dowiemy się z opóźnieniem, za pośrednictwem wezwania do zapłaty raty kredytu, którego nigdy nie zaciągaliśmy, lub też przy okazji wizyty komornika. A w najlepszym razie wówczas, gdy okaże się, że nagle masowo zaczęły wydzwaniać do nas firm próbujące sprzedać nam różne rzeczy, których wcale nie potrzebujemy.

Jak się bronić?

Najprostszym środkiem prewencji jest daleko posunięta ostrożność w posługiwaniu się własnymi danymi osobowymi. Należy je ujawniać w sposób wyjątkowo wstrzemięźliwy i rozważny, pamiętając o tym, że mogą one być wykorzystane przeciwko nam. Złodzieje są zdolni nawet do założenia fałszywego biura renomowanej firmy tylko po to, by przeprowadzić w nim fikcyjna rekrutację pracowników, podczas której wyłudzane są od „kandydatów do zatrudnienia” ich dane wrażliwe. Warto też unikać odwiedzania podejrzanych stron internetowych i wystrzegać się otwierania maili od osób, których nie znamy. W przypadku, gdy zagubimy natomiast dokumenty, lub gdy wydaje nam się, że mogły one nam zostać skradzione, kluczowe jest ich szybkie zastrzeżenie i uprzedzenie ewentualnych kroków złodzieja. Organizatorzy akcji „Bezpieczna tożsamość. Nieskradzione życie” zachęcają do założenia własnego konta w BIK, co w przypadku kradzieży da nam możliwość błyskawicznego zastrzeżenia dowodu osobistego, lub karty kredytowej. Jak założyć bezpłatnie konto on-line w BIK i inne cenne porady, na przykład dotyczące bezpiecznego zawierania umowy najmu mieszkania, znaleźć można na stronie www.niekradzione.pl, która firmuje podjętą akcję edukacyjną.

Źródła: nieskradzione.pl, bik.pl #społeczeństwo #kampania społeczna #policja