Informację o tym, że ksiądz Krzysztof Charamsa został przez suspendowany przez biskupa pelplińskiego, Ryszarda Kasynę, podał w środę hiszpański dziennik "El Periodico" powołując się na agencję EFE. Wiąże się z tym zakaz pełnienia posługi kapłańskiej i noszenia przez księdza Charamsę sutanny i innych szat duchownych. Według tejże gazety biskup wezwał też mailowo suspendowanego kapłana do kraju, ten jednak miał odpowiedzieć, iż nie jest to możliwe ze względów ekonomicznych. Wiadomość tę potwierdził też rzecznik biskupa pelplińskiego.

Coming out księdza

Cała sprawa księdza Krzysztofa Charamsy rozpoczęła się pod koniec września bieżącego roku, gdy w artykule opublikowanym w "Tygodniku Powszechnym" zaatakował on innego księdza, Dariusza Oko, znanego ze swych homofobicznych poglądów wyrażanych językiem przemocy, agresji i nienawiści. Dwa dni później w niezależnych wypowiedziach dla trzech opiniotwórczych pism w Polsce ksiądz Charamsa wyznał, iż  jest orientacji homoseksualnej, a co więcej - od długiego czasu żyje ze swoim partnerem Eduardo, w którym jest zakochany. Obydwaj panowie pojawili się na specjalnie zwołanej konferencji prasowej w jednej z rzymskich restauracji. Stało się to niemal w przeddzień mającego się odbyć w Watykanie synodu biskupów, który miał się zająć sprawami rodziny. Miał w nim również uczestniczyć ksiądz Krzysztof Charamsa, który w Watykanie pracował jako drugi sekretarz Międzynarodowej Komisji Teologicznej przy Kongregacji Nauki Wiary.

To w restauracji przy Piazza del Popolo kapłan - gej zaapelował do uczestników synodu, by zajęli się sprawą osób o homoseksualnej orientacji, często tworzących rodziny, które w jego przekonaniu są prześladowane i spychane na margines. Liczył przy tym na sprzyjający grunt, który wytwarza dość liberalny, jak na watykańskie i szerzej: kościelne warunki pontyfikatu papieża Franciszka. Ksiądz Charamsa wygłosił wówczas swoisty manifest, w którym zażądał, by Kościół zaprzestał używania homofobicznego języka i anulowania dokumentów błędnie interpretujących istotę homoseksualizmu.

Efekt inny od zamierzonego

Wypowiedzi księdza Krzysztofa Charamsy i jego coming out nie przyniosły oczekiwanego przez duchownego efektu. Biskupi potępili jego wyznanie, a przede wszystkim sprzeniewierzenie się jednemu z istotnych elementów stanu duchownego, czyli celibatowi. Już 3 października br. Kongregacja Nauki Wiary wykluczyła polskiego księdza, doktora teologii, z grona swoich współpracowników, a #Watykan kategorycznie stwierdził, że ksiądz Charamsa nie może już pełnić swoich funkcji.

Kolejnym etapem działań Kościoła wobec homoseksualnego księdza jest suspensja nałożona nań przez biskupa pelplińskiego, Ryszarda Kasynę. Kara ta, jak pisze w wydanym oświadczeniu rzecznik biskupa pelplińskiego, "ma za zadanie wzbudzić w ks. Charamsie rzeczywistą poprawę życia i może być cofnięta".

źródło: "Gazeta Wyborcza", Onet.pl #religia #małżeństwo homoseksualne