"#tradycja to piękno, które chronimy, a nie więzy, które nas krępują" cyt. Ezra Pound (amerykański poeta). Tradycja pokazuje nam, jak żyli nasi przodkowie. Trzeba ją znać, a przynajmniej wypadałoby. Wielu Polakom wydaje się, że wszystko co z tego świata, który się tak otworzył szeroko przed nami, jest lepsze od tego, co mamy u siebie - w Polsce. W myśl przysłowia:"cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie co posiadacie". Poczucie tożsamości, przywiązanie do jakiegoś miejsca, to nie wstyd, a raczej siła. To świadomość, że skądś jesteś. Nie jesteś człowiekiem znikąd. Warto mieć wiedzę, umieć odróżnić po gwarze Ślązaka od Kaszuba czy górala. Warto by było wiedzieć, jak wygląda np. strój kurpiowski, podhalański czy dobrzyński. 

Spotkania z tradycją we Włęczu

Ta malowniczo położona wieś nad Wisłą, niedaleko Osieka tętni życiem. A wszystko to za sprawą tamtejszych społeczników. Spora kiedyś osada, dziś składająca się zaledwie z kilku domostw. Jednym z nich jest zabytkowa drewniana, mennonicka chata z końca osiemnastego wieku. To o jej zachowanie walczyli społecznicy Czernikowa i Osieka. Udało się im ocalić ją nie tylko od zapomnienia, ale sprawić, by chata i okolica tętniła życiem. By tak, jak drzewiej bywało; było gwarno i wesoło. Za sprawą tychże ludzi i tego miejsca pielęgnowana jest kultura i tradycja, odtwarzane są stare zwyczaje i obrzędy.

Pasjonaci z Czernikowskiego Stowarzyszenia "CZYŻ-NIE"  z Dariuszem Chrobakiem (historykiem, poetą, Dobrzyniakiem i Dobrzynianinem - tak sam o sobie mówi) znani są ze swej aktywności. Swoim pozytywnym działaniem wręcz "zarażają" innych. W organizację imprez włącza się społeczność lokalna, a przede wszystkim młodzież.To dzięki działalności takich ludzi miejscowe zwyczaje zostały zachowane.   

        Dwa lata temu w zabytkowej chacie przedstawiono incenizację "Dziadów" cz. II - Adama Mickiewicza.

 

Tradycyjne dobrzyńskie wesele

Czernikowskie Stowarzyszenie "Czyż-nie" i SP w Czernikowie wraz z Osieckim Stowarzyszeniem Twórców Kultury Ludowej z Osieka nad Wisłą i grupą "Tak Trzeba" zorganizowali inscenizację tradycyjnego dobrzyńskiego wesela. Najpierw wystąpili Ciechowiacy z SP Ciechocin z inscenizacją, Mali Czernikowianie z tańcami i Amelia Rumińska z piosenką. W międzyczasie woził powozami Paweł Lisiński z Osieka. Następnie Grupa Weselna "CZYŻ-NIE" i przyjaciele przedstawiła inscenizację wesela wg O. Kolberga, A.Petrowa, W. Zielińskiego i T. Karwickiej.

jak wieść gminna niesie: na tradycyjne dobrzyńskie wesele przybyło ponad dwieście gości. Były ludowe tańce i tradycyjny polski poczęstunek. Wszystkich ugoszczono, jak na dobrzyńską gościnność przystało. Dobra Ziemia gościom rada była. Pasjonaci kultywowania tradycji, tego co nasze i piękne kolejny raz pokazali, że potrafią. Jest to świetny przyklad, że jak się chce, to można wiele. Potrafią też cieszyć się z życia, które trwa tu i teraz. Przyciągasz to, o czym myślisz.   

źródło: ziemiadobrzynska.gov.pl #historia