Rekordowa wygrana w #Lotto – kumulacja 35 milionów złotych – do dziś nie została odebrana przez osobę, która trafiła szczęśliwą szóstkę. Zwycięzca do tej pory się nie ujawnił. Nie wiadomo, gdzie jest, co się z nim dzieje i dlaczego nie zgłasza się do Totalizatora Sportowego po wygraną. Czas płynie nieubłaganie - na odebranie wygranej posiadacz szczęśliwego kuponu ma 60 dni. A jeśli się nie zgłosi na czas, co stanie się z wygraną?

 35 milionów czeka na szczęśliwca

O wysokiej wygranej w Lotto lubią sobie pomarzyć nie tylko osoby bujające na co dzień w obłokach. Robią to od czasu do czasu także ci, którzy sprawiają wrażenie mocno trzymających się ziemi. Gdybym wygrał w Lotto, zrobiłbym to czy tamto – pomarzyć dobra rzecz. Jednak jedno jest pewne: każdy, komu dopisałoby szczęście skreślenia 6 szczęśliwych numerów, niezwłocznie zgłosiłby się po odbiór wygranej. Tymczasem rekordowa wygrana historii Totalizatora Sportowego w Polsce czeka na odebranie do dziś. Całe 35 234 116,20 – taka dokładnie wygrana padła w Ziębicach (w kolekturze w centrum handlowym przy ul. Wałowej 20) na Dolnym Sląsku 22.08.2015 roku. Oczywiście, od tej kwoty trzeba fiskusowi zapłacić podatek, ale nawet wtedy pozostanie zapierająca dech w piersiach większości Polaków kwota 31 mln złotych. Od daty losowania szczęśliwy posiadacz kuponu ma 60 dni na zgłoszenie się po pieniądze.

 Co będzie, jeśli zwycięzca nie zgłosi się w określonym czasie?

Termin 60 dni, w którym należy się zgłosić po wygraną do oddziału Totalizatora Sportowego, minie 21 października. Ale to jeszcze nie zamyka całkowicie możliwości starania się o wypłacenie wygranej. Po upływie tego czasu w ciągu kolejnych 60 dni istnieje możliwość złożenia reklamacji w sprawie wygranej w Lotto. Powinna zostać właściwie umotywowana (np. problemami z odnalezieniem kuponu czy dłuższym wyjazdem), aby można było liczyć na jej pozytywne rozpatrzenie. Jeżeli jednak reklamacja nie wpłynie w określonym czasie, pieniądze zasilą Skarb Państwa.

Rekordowe wygrane w Lotto

Wygrane w Lotto w zbliżonej wysokości padały już wcześniej w Polsce kilkakrotnie. W 2012 zdarzyły się dwa razy: w lutym mieszkaniec Gdyni zainkasował 33 mln złotych, a we wrześniu mieszkaniec Bolesławca – ponad 30 mln. W lutym 2015 roku szczęście uśmiechnęło się także do mieszkańca Suwałk, który wygrał w Lotto kwotę 30 mln.

Źródło: se.pl