Nawet znane, renomowane uczelnie konstruują umowy niekorzystne dla studentów, które naruszają prawo. Kuriozalne zapisy przejmują np. prace czy dzieła wykonane przez studentów, zezwalają na zmianę opłat w trakcie roku akademickiego albo żądają kar za odstąpienie od umowy.

Rankingi szkół wyższych i opinie studentów często są głównym kryterium przy wyborze tej a nie innej uczelni. To jednak może być pułapka, która osłabia naszą czujność. Warto dokładnie przeczytać umowę, skonsultować się z prawnikiem, albo przynajmniej zajrzeć na stronę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów czy Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Co trzeba wiedzieć?

Zanim wybierzemy uczelnię powinniśmy sprawdzić, czy ma ona uprawnienia szkoły wyższej. Uczelnia powinna mieć zgodę na prowadzenie konkretnego kierunku studiów oraz na nadawanie odpowiednich stopni naukowych.

Na stronie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego znajdziemy aktualizowane w miarę na bieżąco wykazy zarówno szkół publicznych, jak i prywatnych (niepublicznych). Ministerstwo prowadzi bazę wszystkich kierunków – można więc sprawdzić, jakie kierunki może prowadzić wybrana przez nas uczelnia i jakie tytuły nadawać i czy w międzyczasie nie straciła uprawnień.

Warto też wiedzieć, że prawo do prowadzenia studiów magisterskich nie oznacza wcale, że uczelnia ma te uprawnienia na wszystkich swoich wydziałach.

Kary szkół wyższych wydają się być dość dotkliwe. Ponad 270 tys. zł musiała zapłacić Szkoła Główna Handlowa w Warszawie za stosowanie klauzul niedozwolonych oraz nieinformowanie konsumentów o istotnych warunkach umowy. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, że umowa jest wiążąca tylko wtedy, kiedy zostanie doręczona studentowi. Nie wystarczy podać informacji o wysokości opłat w zarządzeniu rektora, ponieważ może to spowodować, że niedoinformowany student popadnie w długi z powodu podwyżki, o której nic nie wiedział. Niedozwolone, zdaniem UOKiK, praktyki stosowała także Politechnika Warszawska. Polegały one na niepełnym uregulowaniu w umowie zawieranej ze studentami warunków odpłatności za studia, za co sąd ukarał uczelnię kwotą 53 400 zł.

Jak uczelnie oszukują studentów?

Przykłady z rejestru klauzul niedozwolonych UOKiK:

 Wyższa Szkołą hotelarska w Poznaniu: „Czesne w następnych latach studiów może ulec

zmianie w związku z uzasadnionym wzrostem kosztów ponoszonych przez uczelnię i zostanie ustalone przez rektora zarządzeniem wiążącym strony umowy przed rozpoczęciem nowego roku akademickiego”.

 

Olsztyńska Szkoła Wyższa: W przypadku rezygnacji ze studiów po rozpoczęciu roku akademickiego lub skreślenia z listy studentów student zobowiązany jest do zapłaty 1 500 zł z tytułu ponoszonych przez uczelnię kosztów utrzymania miejsca. Wysokość opłaty może ulec zmianie.”

Prywatna Szkoła Języków Obcych w Opolu: „W przypadku opóźnienia w regulowaniu

należności za kurs szkoła każdorazowo naliczy słuchaczowi karę umowną w wysokości 0,50 zł za każdy dzień zwłoki”

Wyższa Szkoła Sztuki i Projektowania w Łodzi: „Wszystkie prace powstałe w czasie studiów w uczelni stają się jej własnością, stanowiącą udokumentowanie procesu kształcenia”

 "Wysokość odpłatności ustala dyrektor placówki w oparciu o kalkulację kosztów bieżących.

Odpłatność może ulec zmianie w ciągu roku szkolnego”

 Wyższa Szkoła Handlu i Prawa im. Ryszarda Łazarskiego w Warszawie: „Interpretacji postanowień regulaminu studiów dokonuje rektor. Ustalenia interpretacyjne nie mogą być sprzeczne z przepisami statutu szkoły

Szkoła Języków Obcych „Profi-Lingua” w Katowicach: „Szkoła Języków zastrzega sobie możliwość zmiany miejsca odbywania się zajęć, ale tylko w obrębie jednej dzielnicy danego miasta.

 Zachodnia Wyższa Szkoła Handlu i Finansów Międzynarodowych w Zielonej Górze

"Przedstawiona na piśmie rezygnacja ze studiów w trakcie semestru nie jest podstawą do zwrotu żądanej części czesnego"

 Wyższa Szkoła Bankowa w Poznaniu: "Opłata za odstąpienie od umowy-800 zł" #studenci