Trybunał Konstytucyjny (TK) i Europejski Trybunał Praw Człowieka uznały zapisy polskiego Kodeksu Etyki Lekarskiej za niezgodne z Konstytucją oraz Europejską Konwencją Praw Człowieka. Ujawnienie tych niezgodności nastąpiło już dobrych kilka lat temu, bo w latach 2007 – 2011. Chodzi szczególnie o zapis art. 52 Kodeksu Etyki Lekarskiej (KEL), którego punkt 2. brzmi: „Lekarz powinien zachować szczególną ostrożność w formułowaniu opinii o działalności zawodowej innego lekarza, w szczególności nie powinien publicznie dyskredytować go w żaden sposób.”

Jakie są te etyczne zasady?

Lekarzy od wieków (od czasów Hipokratesa, tj. V w. p.n.e.) obowiązuje przestrzeganie zasad etyki zawodowej. Jaka ta etyka faktycznie jest? Przykładowo wspomniany art. 52 w KEL jest etyczny, ale głównie wobec lekarzy, a już wcale niekoniecznie wobec pacjentów. Lekarz nie powinien publicznie „w żaden sposób” dyskredytować kolegów. Nawet jeśli dostrzega lekarski błąd kolegi, to może zwrócić uwagę (a wcale nie musi), ale najpierw błądzącemu lekarzowi. W myśl wygodnej taktyki: cicho sza, po co będziemy mówili pacjentowi (który zresztą ma prawo wiedzieć, co wynika chociażby z art. 13 KEL), jeszcze będzie się stresował, a stres zdrowiu szkodzi! Pacjenci wciąż traktowani są przez lekarzy jako niepełnoprawne, a uciążliwe podmioty, zwykle z urzędową wyższością. Biednemu i słabemu zawsze wiatr w oczy i lekarska etyka wcale tu nie pomaga.

Dzięki Zofii S.

Ową nieetyczność etyki (zawartej w KEL) boleśnie odczuła jedna z lekarek, p. Zofia S. Została bowiem dyscyplinarnie ukarana za ujawnienie w prasie informacji o dokonywaniu szkodzących dzieciom interwencji medycznych (punkcji lędźwiowych po poświnkowym zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych). Miała jednak odwagę zrobić wokół sprawy szum – odwoływała się od dyskryminujących ją decyzji sądów lekarskich, doprowadzając sprawę aż do Trybunału Konstytucyjnego. Oto fragment oryginalnego orzeczenia TK z 2007 roku:

„ Sygn. akt SK 16/07. W nawiązaniu do pisma z dnia 16 lipca 2007 r., przedstawiam następujące stanowisko w sprawie skargi konstytucyjnej Pani Zofii S.: Wnoszę o stwierdzenie, że art. 15 pkt 1, art. 41 i art. 42 ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o izbach lekarskich (Dz. U. Nr 30, poz. 158 ze zm.), dookreślone przez art. 52 ust. 2 Kodeksu Etyki Lekarskiej - w zakresie, w jakim przepisy te wyłączają możliwość krytyki innego lekarza, opierającej się na prawdziwych faktach i czynionej w interesie publicznym - są niezgodne z art. 54 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.”

W dalszym toku sprawy Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu w 2011 roku uznał, że w Polsce doszło do naruszenia art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Zapisy KEL są bowiem niezgodne z prawem do wolności wypowiedzi.

Jak oceniany jest kodeks lekarskiej etyki?

Trafnego podsumowania dokonał w pewnym wywiadzie prof. Jan Hartman: „Wstyd mi, że mimo wielokrotnej krytyki, środowisko lekarskie nie zdobyło się na napisanie od nowa i na poważnie kodeksu etycznego na miarę współczesnych standardów bioetycznych.”.

Znany profesor zgłasza szereg zastrzeżeń co do spójności i precyzyjności zapisów wielu innych artykułów obowiązującego KEL (np. art. 21, 22, 24.35, 42 i 42a, 45, 51).

Owe zasady etyczne nie są źródłem powszechnego prawa, ale pośrednio - do systemu prawnego należą, mogą też stanowić podstawę odpowiedzialności prawnej i zawodowej. O doniosłości i kontrowersyjności tematyki świadczy chociażby samo rozstrzyganie spraw etyki lekarzy przez TK.

Co prawda TK w uzasadnieniu wyjaśnia, że do realizacji jego orzeczenia jest konieczna może nie tyle zmiana brzmienia zasad, ile zmiana ich interpretacji przez sądy (w duchu wyroku Trybunału). Znacznie jednak bardziej efektywna i klarowna byłaby radykalna nowelizacja KEL. Zamiast trudzić się nad interpretacją nieklarownych zapisów – lepiej stworzyć nowe, przejrzystsze zasady. Podobnie, jak ma to miejsce np. ze statystyczną deformacją średniej płacy.

Źródła: rpo.gov.pl, mp.pl/etyka, lekarziprawo,pl, interia.pl. #Unia Europejska #prawa człowieka #leczenie