Polska poniosła już fatalną klęskę, próbując zasymilować Romów. Imigranci w Szwajcarii w ogóle nie chcą pracować. Wielokulturowe społeczeństwo w Europie totalnie się nie sprawdziło, co w 2011 roku potwierdzili niemieccy politycy, z kanclerz Angelą Merkel na czele.

Dobitnie potwierdziły to także zamachy terrorystyczne w Londynie i Madrycie, szereg aktów przemocy, plaga gwałtów na Europejkach i wzrost przestępczości. Poza tym dochodziło do wielu starć nawet pomiędzy samymi imigrantami i uchodźcami. Tak nie zachowują się ludzie, którzy są zasymilowani i przyjaźnie nastawieni do kraju, w którym mieszkają.

W Polsce brakuje rąk do pracy...

To argument, który jest najczęściej podnoszony przez zwolenników przyjmowania muzułmańskich imigrantów do Polski. W Europie rodzi się coraz mniej dzieci, a zatem zdaniem ekspertów, nie będzie miał kto pracować. Poza tym wskazują się na przykład Stanów Zjednoczonych, które osiągnęły sukces gospodarczy dzięki szerokiemu otwarciu się na imigrację. Niestety, USA mają także sporo problemów z imigrantami. Przykładem są Latynosi, którzy zdaniem Migration Policy Institute, nie garną się do asymilacji, tworzą własne dzielnice i nie uczą się angielskiego. W Polsce, pomimo tego, że kraj opuściło ok. 2 mln ludzi, nadal panuje wysokie bezrobocie. W czerwcu, w szczycie sezonu prac letnich wyniosło ono 10.3 % (dane GUS), jesienią może powrócić do poziomu 12 – 13 %. To nie potwierdza tezy o tym, że w Polsce brakuje rąk do pracy.

Masowa komputeryzacja i wprowadzanie coraz bardziej zautomatyzowanych procesów produkcji sprawia, że nowoczesne zakłady przemysłowe potrzebują coraz mniej pracowników, poszukują za to bardziej wykwalifikowanych. Nawet w Chinach, w których nie brakuje taniej siły roboczej, firmy inwestują w linie produkcyjne, przy których w ogóle nie potrzeba ludzi, czego przykładem jest chiński producent komponentów do telefonów komórkowych Changying Precision Technology Company (CPTC).

Komputeryzacja widoczna jest nie tylko w zakładach przemysłowych, ale też w np bankowości.

Czy społeczeństwo jednolite narodowościowo może osiągnąć sukces?

Jednolita narodowościowa Japonia jest trzecią gospodarką świata, która produkuje jedne z najbardziej zaawansowanych technicznie produktów na świecie. Kraj Kwitnącej Wiśni nie sprowadzał masowo imigrantów, tak jak robili to Niemcy w latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia, którzy dodatkowo woleli Turków od Greków czy Hiszpanów, bo ci pierwsi mieli niższe wymagania finansowe. Korea Południowa jest również krajem jednolitym narodowościowo, którego #gospodarka jest jedną z największych i najdynamiczniej rozwijających się na świecie.

Na koniec najważniejszy fakt ze Szwajcarii. Tamtejsza gazeta „Basler Zeitung” opublikowała dane, z których wynika, że większość uchodźców, którzy otrzymują prawo do pobytu i mogą podjąć pracę, w ogóle jej nie podejmuje. Nie pracuje 91% uchodźców z Erytrei, 84 % z Iranu i 87% z Syrii. O jakich korzyściach dla gospodarki mówią zatem eksperci?

Asymilacja w Polsce na przykładzie Romów

Polska poniosła już totalną klęskę, chcąc asymilować Romów. W kraju mieszka od 15 do 35 tysięcy Romów (ich dokładną liczbę trudno ustalić ze względu na częstą zmianę miejsca zamieszkania). Romowie mówią po polsku, są katolikami albo luteranami. Opracowanie Biura Analiz i Dokumentacji Senatu, powstałe w 2011 roku, pokazuje, że co trzeci Rom nie ukończył szkoły podstawowej, a tylko 0,8% skończyło studia. W 2011 roku większość Romów była bezrobotna, pracowało 43%  z nich. „Niezwykle trafne wydaje się stwierdzenie, że Cyganów/Romów od reszty społeczeństwa odgradza coś na kształt niewidzialnej szyby. Przekroczenie jej oznacza asymilację, a więc utratę tożsamości, zaś trwanie za nią skazuje społeczność romską na marginalizację”.

Jeśli w tak fatalny sposób przebiegła asymilacja ludności romskiej, to jak będzie przebiegać asymilacja ludności muzułmańskiej, wrogo nastawionej do europejskich wartości, religii, ateizmu i demokracji? Czy to nie skończy się katastrofą?

Źródło: senat.gov.pl #imigracja