Pieskie życie

Psy to od tysiącleci nieodłączny towarzysz człowieka. Dziś decydując się na ich posiadanie rzadko, lub wręcz wcale nie zwracamy na to uwagi, jednak powinniśmy wiedzieć, że niektóre rasy z uwagi na genetyczne uwarunkowania są szczególnie narażone na wystąpienie nowotworów. Nierzadko wydaje nam się, że rak to typowo ludzka przypadłość, jednak tak oczywiście nie jest. Bernardyny, charty irlandzkie, dogi niemieckie, dobermany oraz rottweilery często zapadają na nowotwór kości, zaś owczarki belgijskie – na raka żołądka. Długa lista zagrożeń dotyczy golden retriverów: nowotwór może zaatakować ich żołądek, ale także trzustkę, wątrobę, jelita, czy śledzionę. Owczarki niemieckie także mają spore problemy z nowotworami śledziony: u popularnych „wilczurów” zmiany rakowe w obrębie tego organu mogą też bardzo szybko spowodować przerzuty do wątroby, płuc, serca oraz kości. Jak jednak pokazują badania przeprowadzane w różnych krajach, wśród ras, które najczęściej umierają na raka na pierwszym miejscu są boksery. Te sympatyczne psy w pierwszej kolejności narażone są na nowotwory skóry, kości oraz tkanek mięsnych, a także sutków w przypadku suk i jąder w przypadku psów.

Koci świat

Oczywiście podobne problemy z nowotworami spotykają też koty, wśród których nieco bardziej zagrożone są koty syjamskie. Najczęstszym przypadkiem u samic jest guz sutków, a często spotykany jest również mięsak poszczepienny; niestety, zwykle oba, kiedy już się pojawią, przyjmują formę nowotworów złośliwych, a przerzuty szybko wędrują na płuca i powodują, że kot zaczyna się dusić. Dlatego też bardzo ważne jest terminowe wykonywanie badań okresowych, przy których ewentualne zamiany rakowe mogą zostać wykryte na czas i gdy operacja ich usunięcia może jeszcze przynieść pozytywne rezultaty. W kategorii kocich nowotworów wewnętrznych, a więc trudniej rozpoznawalnych, prym wiedzie chłoniak – co więcej, jak dotąd nie stwierdzono, że któraś rasa jest bardziej narażona na jego wystąpienie.

Jak dostrzec zagrożenie?

O ile wykrycie zmian powstających na zewnątrz w formie guzków, owrzodzeń, czy innych niepokojących objawów, jest proste i wystarczy do tego normalna, codzienna obserwacja, o tyle trudniej domyślić się, że coś złego dzieje się wewnątrz organizmu. Jak można się domyślić z powyższych akapitów: problem ten dotyczy głównie psów. Podejrzenia powinny w nas wzbudzić: nagła utrata masy ciała oraz apatyczność, które mogą nam podpowiedzieć, że coś niedobrego dzieje się ze śledzioną, lub wątrobą naszego ulubieńca. Zaniepokoić powinno nas również, jeśli nagle brzuch zwierzęcia znacząco się powiększy, lub zacznie ono cierpieć na duszności.

Profilaktyka to podstawa

Choć na nowotwory cierpią zwykle zwierzęta w sile wieku – nie jest to reguła, od której nie ma wyjątków. Czynniki powodujące zachorowanie są bardzo zróżnicowane i, rzecz jasna, nie wynikają tylko z genetyki, a co za tym idzie nie należy przesadnie wierzyć w to, że pięcioletni pies, czy kot wolny jest od tego typu zagrożeń. Dlatego właśnie ważne jest, aby nie zaniedbywać żadnych badań okresowych, a w przypadku psów ras zagrożonych genetycznie odpowiednio wcześnie zdecydować się na wykonanie badania krwi oraz USG. Z kolei w przypadku kotów trzeba szybko reagować na pojawienie się najdrobniejszych guzków; warto też dokonać zabiegu sterylizacji, która zapobiegnie powstaniu raka w przyszłości.

Źródła: Koty.pl, profesjonalna-weterynaria.pl, psy-pies.com, ulubiency.wp.pl, cztery-lapy.pl #społeczeństwo #przyroda #rak