Sprzedaż kobiet (również dzieci) do domów publicznych, #handel ludźmi do fabryk, przymus wykonywania ciężkich robót czy wcielanie dzieci do wojska - nowoczesne niewolnictwo ma wiele twarzy. Z corocznego raportu (realizowanego na zlecenie Departamentu Stanu USA) dotyczącego handlu ludźmi wyłania się smutna diagnoza - większość krajów nie wykonuje dostatecznej pracy w celu zniesienia tego procederu.

Olbrzymi wpływ na znoszenie niewolnictwa mają rządy państw. Jednak nie wszystkie podpisują się pod protokołem mającym na celu zapobieganie, tłumienie i karanie za handel ludźmi. Wśród krajów, które nie ratyfikowały konwencji przeciwko międzynarodowym organizacjom przestępczym znaleźć można Iran, Koreę Północną czy Somalię - ale także Japonię. Rządy Demokratycznej Republiki Kongo, Nigerii czy wymienionej wcześniej Somalii nie widzą nawet problemu w rekrutowaniu dzieci poniżej 15 roku życia w celu pełnienia ról strażników więziennych czy nawet żołnierzy.

Departament Stanu USA w swoim raporcie podzielił 188 krajów na trzy grupy. Do pierwszej zaliczono 31 nacji, których rządy w pełni realizują zalecenia i standardy Trafficking Victims Protection Act (TVPA). Wśród nich znalazła się Polska. W drugiej grupie znalazły się kraje, które nie realizują w pełni zaleceń TVPA lub w których liczba ofiar jest wysoka (lub drastycznie rośnie). Z kolei do trzeciej kategorii zaliczono kraje, których rządy nie realizują i nie podejmują się nawet starań realizacji projektów legislacyjnych mających na celu zmniejszenie problemu handlu ludźmi.

Przeczytaj także - 10 rzeczy, których nie wiedziałeś na temat niewolnictwa i handlu ludźmi

W trzeciej, najgorszej, grupie można znaleźć następujące kraje: Algieria, Białoruś, Belize, Burundi, Republika Środkowoafrykańska, Komory, Gwinea Równikowa, Erytrea, Gambia, Gwinea Bissau, Korea Północna, Kuwejt, Libia, Wyspy Marshalla, Mauretania, Rosja, Sudan Południowy, Syria, Tajlandia, Jemen, Wenezuela i Zimbabwe.

W ciągu roku tylko dwa kraje zdołały awansować z drugiej do pierwszej kategorii - Portugalia i Bahamy. Sporym zaskoczeniem dla opinii publicznej było uznanie przez amerykański departament wyższej noty dla Kuby. Dużo mniej komentowane były awanse Kongo, Malezji czy Arabii Saudyjskiej. Z kolei aż sześć zaliczyło spadek z drugiej do trzeciej kategorii - to Białoruś, Belize, Burundi, Komory, Wyspy Marshalla i Sudan Południowy.