Dlaczego dużej ilości Polakom w kraju żyje się źle? Dlaczego  żywimy tak skrajne emocje wobec polityki? Najważniejsze – dlaczego nie ufamy ludziom decydującym o losie naszej ojczyzny? Smutna odpowiedź kryje się pod słowem – edukacja. Mianowicie #społeczeństwo niewyedukowanie nie jest w stanie logicznie wyłonić z własnego grona przedstawicieli. Czy jest możliwym aby niewidomi mogli wybrać krajobrazy, które są dla nich najpiękniejsze? Jest możliwe ale….

Reklamy

Reklamy

Konsekwencje braku edukacji obywatelskiej

Podobnie sprawy się mają do wyboru polityków i mężów stanu przez dużą część moich rodaków. Brak prawidłowej edukacji obywatelskiej, adekwatnej  do realiów XXI wieku zmienił przeciętnego Polaka w ślepca politycznego, który jest w stanie odnieść się do rzeczywistości wokół niego tylko na odległość laski. Duża rzesza Polaków co cztery lata odnosi wrażenie, że popełniła błąd zakreślając tę, a nie inną partię lub czuje się oszukana i ze wstydem odnosi się do swojego wyboru. Brak prawidłowej edukacji, apatia i ignorancja doprowadziły do zapętlenia się spirali głupoty i zakorzenienia się jej bardzo głęboko w polskim społeczeństwie. Jesteśmy jednym z niewielu narodów, który wbrew pozorom zachowuje stoicki spokój mimo tak widocznego rozdziału i różnicy pomiędzy potrzebami społeczeństwa, a działaniami polityków. W tym miejscu widoczna jest zasługa mediów, które mamiąc Polaka tragedią ludzką, wygibasami celebrytów i prymitywnymi problemami nie pozwalają mu otworzyć oczu i zyskać choćby okruszek świadomości..

Reklamy

Ograniczenie informacji metodą utrzymania władzy

Świadomym działaniem ze strony gigantów medialnych jest także ograniczanie treści ważnej z punktu widzenia obywatelskości na rzecz otępienia. Przykładem mogą posłużyć programy informacyjne w godzinach wieczornych, do których przeciętny Polak się przyzwyczaił od lat. W trakcie niecałych 30 minut programu Kowalski nie dowiaduje się praktycznie niczego istotnego. Z roku na rok informacje ze świata i z kraju ograniczone są do minimum i odnoszą się głównie do problemów trywialnych z punktu widzenia społeczeństwa bądź gospodarki. Dzięki temu rządzące partie swobodnie mogą żonglować od kilkunastu lat wyborcą tak aby ten otępiony biegał od urny do urny ze złudnym wrażeniem decyzyjności. W rzeczywistości wyborca tylko pieczętuje co cztery lata ten sam system, którego chciał się pozbyć lub zmienić.  Jedynym możliwym działaniem, które może pomóc wyrwać chwast głupoty jest uświadomienie Kowalskiego w jakim systemie funkcjonuje i jak decyzje wybranych przez niego decydentów wpływają na jego portfel.

Reklamy

Taką wiedzę można jedynie zyskać poprzez edukację obywatelską. Niestety mało któremu z mężów stanu zależy na tym aby potencjalny wyborca zaczął interesować się istotnymi decyzjami. Dzięki temu partie mogą swobodnie przepuszczać takie ustawy jak chociażby „1066”, w której czytamy o „akcji ratunkowej” na terenach naszego kraju z użyciem broni palnej, ostrej amunicji i dziwnymi sformułowaniami o „użyciu przymusu bezpośredniego w obronie osób trzecich”. Ograniczenie sfery edukacyjnej w kontekście obywatelskości doprowadziło także do wzmocnienia roli kościoła w państwie, który co raz mniej ukrywa swoje teokratyczne dążenia. Polska bez prawidłowej edukacji obywatelskiej będzie zmierzała w kierunku ignorancji i maksymalnej pluralizacji. Obyśmy kiedyś nie obudzili się w kraju gdzie nasze dzieci ze łzami w oczach będą wypominały nam naszą ignorancję i apatię. #szkoła