W dobie nad konsumpcji, marnowania żywności i wszechobecne zalewających nas ubrań warto się zastanowić czy machina handlu i reklamy, która nami steruje, kieruje nas we właściwa stronę. Dla tych, którzy chcą świadomie decydować, jaki produkt jest dobry powstała idea Sprawiedliwego Handlu. Pozwala ona kupować produkty, które gwarantują, że ludzie, którzy pracowali przy ich powstawaniu, byli uczciwie traktowani i wynagradzani.

Wymuszenia w fabrykach zabawek

Warto czasem zapytać i ile wysiłku i pracy ktoś na drugim końcu globu włożył w wyprodukowanie tego, co kupujemy. Niemal pewne jest, że dżinsy, które nosisz powstały w warunkach zagrażających zdrowiu i życiu ludzi, a koszulę czy sukienkę uszyły kobiety lub dzieci dyskryminowane, wykorzystywane i poniżane za głodową stawkę. To my - swoimi pieniędzmi, zakupami - głosujemy za lub przeciw.

Organizacja China Labor Watch (CLW) opublikowała niedawno raport śledczy o ciągłych naruszeniach praw pracowniczych w przemyśle zabawkarskim. Śledztwo objęło cztery fabryki produkujące zabawki m.in. dla firm Mattel, Fisher-Price, Hasbro czy Crayola i innych dużych międzynarodowych marek. W czasie trwania śledztwa na taśmach produkcyjnych powstawały egzemplarze Barbie, Myszki Miki, lidera Transformersów - Optimusa Prime'a oraz Parowozu Tomka. Trwające od czerwca do listopada 2014 r. śledztwo miało na celu przeanalizowanie warunków pracowniczych.

Dzięki danym zebranym w tajnych dochodzeniach oraz w wywiadach z pracownikami przeprowadzanych poza siedzibami fabryk, pracownicy CLW odkryli ponad 20 przykładów nieetycznych i bezprawnych działań naruszających prawa pracownicze, były to: dyskryminacja przy zatrudnianiu, konfiskowanie dowodów osobistych pracowników, brak badań lekarskich wymaganych przy pracy w niebezpiecznych warunkach, wymuszanie na pracownikach podpisywania formularzy z odbytych szkoleń mimo braku takich szkoleń, brak odzieży ochronnej, brak napraw i konserwacji maszyn, niejasne procedury przeciwpożarowe, niekompletne umowy o pracę lub ich brak, nawet 120 nadgodzin w miesiącu, niewypłacane wynagrodzenia, niskie ubezpieczenia społeczne, częste rotacje pracowników na dziennych i nocnych zmianach, złe warunki mieszkaniowe, zanieczyszczenie środowiska, bezprawne procedury zwalniania pracowników, nadużycia władzy, przekręty finansowe, brak odpowiednich procedur umożliwiających pracownikom wnoszenie skarg oraz brak możliwości dochodzenia swoich praw dzięki związkom zawodowym. W wyniku śledztwa stwierdzono, że przez ostatnich 7 lat warunki pracy w fabrykach drastycznie się pogorszyły.

Nawet znane firmy nie są fair

Warto wiedzieć, że producenci bananów w Ameryce Środkowej dostają średnio tylko 1-2 proc. ceny, jaką my płacimy za banany w sklepie. Sprawiedliwy Handel temu przeciwdziała, pomaga nieuprzywilejowanym producentom pokonać biedę i przejąć kontrolę nad swoją przyszłością.

Nawet wielkie, znane, światowe firmy, które chcą być fair często stoją przed dylematem zysk czy prawa pracownicze. W pogoni za zyskiem wyprowadzają produkcję do krajów, gdzie siła robocza jest znacznie tańsza, a koszta produkcji są znacznie niższe. Firmy i korporacje, które chcą przestrzegać zasad fair trade muszą kontrolować proces produkcji na każdym niemal etapie. A to nie jest łatwe, a czasami wręcz niemożliwe. Najsłabszym ogniwem w firmach jest zwykle człowiek i jeśli jest nim przełożony czy kolega, stosujący nieuczciwe praktyki, zastraszanie czy mobbing taki pracodawca nigdy nie będzie fair. W zdjęciu odium nieuczciwej firmy może pomóc audyt zewnętrzny, bo zastraszeni podwładni boją się mówić i zwykle odchodzą z pracy.

Jeśli chcemy wspierać zasady uczciwego handlu możemy kupować produkty, które mają prawo używać Znaku #Fairtrade. Kupując produkty z tym znakiem mamy niemal 100 proc. gwarancję, że zostały one wytworzone w warunkach sprawiedliwego handlu. Systemem certyfikacji zajmuje się Fairtrade Labelling Organizations International - FLO, czyli zjednoczenie organizacji z różnych krajów. Ustala ono standardy fair trade. #Ekologia