Odnośnie tematu dorastającej młodzieży i seksu trzeba na samym wstępie wspomnieć o kilku sprawach podstawowych i przyjąć je do wiadomości. Podstawowymi faktami biologicznymi w tej mierze są: wcześniejsze dojrzewanie fizyczne chłopców niż dziewcząt, obawa tych drugich przed bolesną dla ich płci utratą dziewictwa. Istotna jest też homofilia czyli skłonność przeciętnego młodszego nastolatka do przebywania raczej w gronie rówieśników niż rówieśniczek. Z tych dwóch ważnych faktów wynika kilka dalszych, dość istotnych z punktu widzenia zasad kierujących życiem społeczeństwa. Tak formalno-prawnych jak i tych niepisanych. Kilka uwag nie z teorii, ale praktyki życia zbiorowego.

Szczególna sytuacja dorastających chłopców

Nastolatek, u którego pojawiają się nowe potrzeby fizjologiczne, z reguły przez pierwszych kilka lat nie może zaspokajać ich z dziewczyną w tym samym wieku. Pozostają mu: masturbacja, podjęcie stosunków płciowych ze starszą odeń kobietą, próby homoseksualne. W różnych krajach i różnych okresach społeczeństwo popiera, toleruje albo odrzuca i potępia te alternatywy.

Sto lat temu i dawniej przeważało podejście nacechowane surowością obyczajów lub też pruderią. Chłopcom w pewnym wieku nakazywano trzymać ręce na kołdrze, a nawet im te ręce przywiązywano na noc do łóżka. Tak było w północnej Europie, bo w południowej panowały zupełnie odmienne obyczaje. Na terenie dzisiejszej Chorwacji młode kobiety chętnie zajmowały się dorastającymi chłopcami. Do tego stopnia, że zachodziły z nimi w ciążę. Nie ściągały w ten sposób na siebie gromów potępienia. Przeciwnie, uchodziły za kogoś, kto spełnił dobry uczynek. Przekonawszy się, że są brzemienne wychodziły bez kłopotu za mąż za kogoś w bardziej dojrzałym wieku. Z kolei w Portugalii i południowych Włoszech nie budził zdziwienia ojciec prowadzący trzynasto- czy czternastoletniego syna do domu pod czerwoną latarnią.

Biseksualizm jako norma u Greków i Rzymian

Rola seksu uprawianego przez nastoletnich obywateli państw cywilizacji grecko-rzymskiej to szeroki temat. Najkrócej rzecz ujmując: chłopiec stawał się pełnoletni w wieku lat czternastu, przez wiele wieków nie znano tam antykoncepcji, klimat w Europie był znacznie gorętszy niż obecnie. Greccy i rzymscy mężowie byli rozumni i kulturalni i rozumieli, że ich żony nie powinny zachodzić w jedną ciążę po drugiej. Tym bardziej, że młode mężatki dziesiątkowała gorączka połogowa. W religii i światopoglądzie zwłaszcza starożytnych Greków nie było niczego, co nie pozwalałoby zająć się doznawaniem przyjemności z chłopcami. Zajmowano się tym w czasie, gdy żonie należało dać spokój. Młodych synów wypuszczano na ulice i boiska, gdzie regularnie zdejmowali z siebie wszystko, by uniknąć zapocenia odzieży. Tzw. gorąca przyjaźń między nimi spotykała się z pochwałą. Opiewali ją poeci, rzeźbiarze itd. Podbój dokonany przez kulturę grecką w domach rzymskiej szlachty spowodował powielanie takiego podejścia w późnej republice i wczesnym cesarstwie (np. Hadrian - Antinous).

Córki trzymano krótko; w domu i w cieniu, na zakrytym przed okiem ciekawskich podwórku. Małżeństwa dotyczyły wyłącznie związku kobiety i mężczyzny, mającego na celu sprowadzenie na świat i wychowanie dzieci. Cudzołóstwo kobiety zamężnej było surowo karane; zamurowanie żywcem, związanie i utopienie w rzece, zagłodzenie. Kobiety rzymskie miały większe prawa niż greckie, ale powyższa zasada obowiazywała również w ich kraju. Miłość lesbijska była niechętnie tolerowana. Dwaj cesarze-wariaci (Neron i Heliogabal), usiłujący wprowadzić małżeństwa homoseksualne, zginęli w wyniku buntu legionistów. Rzymscy wodzowie uznali, że nadużyto ich cierpliwości.

Ustawodawstwo o obronie moralności czyli totalitarne zapędy

Z wyjątkiem takich państw jak Anglia i Prusy, przed rokiem 1914 nie brano poważnie ustaw narzucających określone zachowania seksualne. W praktyce karalne były tylko skrajne występki: gwałt, kazirodztwo, publiczne obnażanie się. Państwo zaczęło wtrącać się na szeroką skalę w życie prywatne (nie tylko upodobania seksualne) swoich obywateli dopiero po drugiej wojnie światowej. M. in. w nadziei, że pozwoli to zwiększyć liczbę przychodzących na świat dzieci i wyrównać ubytek ludności. Rządy popierające jednocześnie ludobójstwo (Biafra, Wietnam, Algieria itd.) i organizujące kradzież dochodów ludności (zbójeckie podatki) nie były jednak wiarygodne w roli stróża moralności.

Rewolucja seksualna lat 1962-77

Reakcja na te przegięcia polegała na próbach wyprostowania pały przez bicie nią w odwrotną stronę. Hasło: "czyńcie miłość, a nie wojnę" powtarzali niemal wszyscy młodzi. Rozumieli je jak najbardziej dosłownie, a takich orgii jakie organizowali hipisi nie widziano od czasu ... Trzeciej Rzeszy Niemieckiej. Na początku lat siedemdziesiątych cały ten ruch objął również znaczną część młodszych nastolatków. Policja była niemal zupełnie bezsilna w obliczu setek tysięcy nieletnich płci obojga, uciekających z domów i zdobywających środki do życia przy pomocy prostytucji. W tym homoseksualnej.

Jak było w Polsce?

Widok nagich hipisek, kopulujących na stadionie, wbiegających na estradę itd. został oszczędzony ludziom żyjącym w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. "Moralność socjalistyczna" polegała na czym innym, w tym zwłaszcza na podważaniu wpływów Kościoła katolickiego czyli religijności. Wprowadzono śluby cywilne i rozwody, a także bezpłatne przerywanie ciąży na życzenie ciężarnej. Odnośnie młodzieży prowadzono, zwłaszcza w końcówce PRL-u, politykę przyzwolenia na wiele różnych rzeczy. Z wyjątkiem demonstracyjnego całowania się jednego chłopaka z drugim itp. Z kolei na pary najmłodszych amatorów "kochania inaczej", grupową masturbację, pornoprywatki spoglądano wszędzie przez palce. Chłopak biorący niemal na całego w posiadanie dziewczynę na fotelu autobusu to był dość powszedni widok. Kwitowano: lepiej niech się za młodu wyszumią niż potem szybko rozwodzą. Tudzież: co im tam żałować, tylko raz są tacy piękni itp. Głosy sprzeciwu wobec nadmiaru tolerancji, odzywające się w łonie samej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej ucinano krótko. "My tu musimy się pilnie zająć zwiększaniem liczby oddanych do użytku mieszkań, walką o produkcję i zwalczaniem brakoróbstwa. Liczy się, żeby Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej. Tym się mamy zajmować, a nie d... Maryny! Więc nie wyjeżdżajcie nam tu towarzyszu z jakimś klerykalizmem!" Tak mi to przynajmniej przedstawiał po latach "klerykalny" uczestnik narad aktywu partyjnego.

Od tego czasu skończyły się żarty

Ogromna swoboda seksualna, z jakiej korzystali ludzie w czasach starożytnych, miała swoją przyczynę. Był nią brak chorób zakaźnych przenoszonych drogą płciową. Na podobnej zasadzie, w wyniku unieszkodliwienia bakteryjnych chorób wenerycznych przez antybiotyki, była możliwa rewolucja seksualna w drugiej połowie XX wieku. Przed stosowaniem się do hasła: hulaj dusza piekła nie ma powstrzymywała ludzi przez wieki wiedza o tym jak wygląda ostatni etap syfilisu. Nawet we wspólnotach wolnomyślicieli XIX wieku narzucano sobie dość daleko idącą wstrzemięźliwość, by uniknąć najgorszego.

Obecnie wystarczy zdrowy rozsądek, by uwzględniać tę surową prawdę, że nieuleczalna kiła powróciła w nowej postaci. Wbrew pozorom środowiska lekarzy nie są jednomyślne co do oceny AIDS ani nawet, czy nabyty zespół braku odporności naprawdę istnieje. Wiadomo jednak, że na świecie pojawiła się niejedna nowa choroba wirusowa, bardzo oporna wobec leczenia. Istnieją też zmutowane, odporne na antybiotyki formy gruźlicy i zapalenia płuc. Przypadkowe stosunki płciowe, tworzenie kręgów wzajemnej, gorącej adoracji sprzyjają zarażeniu się.

Chroń siebie, swoją rodzinę i swój kraj

Czas odurzania się niemal niczym nie ograniczoną swobodą uprawiania seksu minął. Skutki mogą być równie żałosne jak odurzania się narkotykami. Należy zachęcać młodych do ograniczenia elementu zabawy w sprawach intymnych. Zamiast na ilość powinni stawiać na jakość. Zachęcać, przekonywać, ale nie zastraszać i nie prześladować. To są metody nieskuteczne i szkodliwe dla wszystkich. Nie jesteśmy sami na świecie, a ci, którzy wydali wojnę ideologiczną zwykłym ludziom szukają punktów zaczepienia.

"Bóg wybrał nas, byśmy czynili zło dla niego"

Takie hasło było wypisane (czerwonymi literami na białym tle!) przez lata na jednym z bloków w moim mieście. Czy Polacy to naród nietolerancyjnych, tępych psubratów? Polskie społeczeństwo to ludzie znerwicowani, zmuszeni do bezustannego kombinowania jak zdobyć środki do życia. Wskutek narzucanych nam warunków ciało młodej osoby stało się wśród nas jednym z przedmiotów handlu. Co mają ze sobą począć dorastający podopieczni domów dziecka, których państwo wyrzuci na ulicę z pustymi rękami w dniu pełnoletności? To tragedie, o których nawet nie wspomną ludzie ciskający gromy potępienia na ciemnogród, wywołują wściekłość i agresję. Jednak nic nie usprawiedliwia tych, którzy postępują na odwrót, ale nie mądrzej niż Neron. Czy idąc za jego przykładem zawołają przed zgonem: "Jaki dobry katolik umiera!"? Może jednak pójdą za przykładem Ala Capone? Kazał wyryć na swoim grobie: "Jezu zmiłuj się!" #kryzys gospodarczy #religia #popkultura