Nie znam turysty, który przy okazji wizyty w Warszawie nie zrobiłby pamiątkowego zdjęcia Pałacowi Kultury i Nauki lub sobie na tle Pałacu, czyli modnego dziś selfie. Nie znam również przewodnika po Warszawie, który nie wspominałby o PKiN jako wizytówce stolicy Polski.Ja również mam w swoim przepastnym archiwum kilka zdjęć "Pekinu", bo tak zwykło się nazywać górujący nad miastem stołecznym budynek.

Wśród moich znajomych znajduję pełen przekrój uczuć do PKiN. Od miłości, przez obojętność, aż po nienawiść. Widać, że moje koleżanki i moi koledzy to prawdziwe polskie społeczeństwo, zróżnicowane i podzielone.

Anne Applebaum, czyli znana, ceniona i nagradzana dziennikarka i publicystka nie ukrywa, że Pałac, który widzi (lub widywała, bo rozmawiałyśmy rok temu) z okien swojego warszawskiego mieszkania, nigdy nie budził jej sympatii. Jako jedna z niewielu Amerykanów, a może nawet i Polaków (Applebaum ma również obywatelstwo polskie) zna świetnie historię Polski. Ba, dużo o niej pisze. Pytana przeze mnie dlaczego jest zwolenniczką wyburzenia daru narodu radzieckiego dla narodu polskiego odpowiedziała, że Pałac jest "problemem urbanistycznym" stolicy, bo nikt nie chce przy nim mieszkać; że odciąga ludzi od centrum miasta.

Z tego, co wiem mieszkania w nowym wieżowcu przy Złotej 44 zaprojektowanym przez Daniela Libeskinda nie sprzedają się jak świeże bułeczki nie ze względu na widok na Pałac, ale z powodu wysokiej, nawet jak na Warszawę, ceny za metr kwadratowy. Zdaniem dziennikarki pomnik PRL "niszczy centrum". Applebaum uważa też, że przestrzeń którą zajmuje dziś Pałac powinno się przekształcić w park, ewentualnie postawić na jego miejscu kino lub teatr, które przyciągną ludzi. Ale przecież Pałac Kultury i Nauki posiada w swoich licznych wnętrzach i jedno, i drugie. Drugie nawet w liczbie mnogiej. Kinoteka to jedno z ulubionych kin warszawiaków, a Teatr Dramatyczny, Teatr Studio i zdecydowanie młodszy Teatr 6. Piętro również mają swoją wierną publiczność.

Mąż i żona zgodni. Radosław Sikorski też jest za zburzeniem Pałacu Kultury i Nauki

Radosław Sikorski czyli mąż Anne Applebaum, a także były dziennikarz, minister obrony narodowej, spraw zagranicznych oraz marszałek Sejmu, a niedługo też były parlamentarzysta (Sikorski zapowiedział, że nie wystartuje w najbliższych wyborach parlamentarnych) również ma problem z Pałacem. Jego zdaniem zburzenie muru berlińskiego było ostatecznym pożegnaniem się z komunizmem przez NRD, a w Polsce wciąż brakuje symbolicznego zakończenia komunizmu. Nawołuje więc do zburzenia Pałacu jako reliktu niechlubnej przeszłości. Podobnie jak żona widziałby w miejscu Pałacu park, taki jak np. Central Park w Nowym Jorku.

Pałac Kultury i Nauki widnieje w rejestrze zabytków Warszawy jako budynek użyteczności publicznej o numerze A-735.

Pani Anne Applebaum życzę wszystkiego najlepszego z okazji zbliżających się urodzin (25.07). Jej datę urodzin dzielą zaledwie trzy dni od oficjalnej daty otwarcia Pałacu Kultury i Nauki (22.07). Wszystkiego najlepszego! #Polityka Warszawa