W tym roku w Polsce zgłosiło się na studia o 22 tysiące maturzystów mniej niż w poprzednich latach. Skąd ta ogromna różnica?

Niż demograficzny czy coś więcej?

Tylko uniwersytety medyczne i politechniki nie mają żadnych problemów z rekrutacją. Na uniwersytetach do tej pory są wolne miejsca na nieodpłatne studia. W Kielcach chętnych studiować medycynę było 40 na jedno miejsce.  Najbardziej popularna w tym roku jest stomatologia - 15 osób na jedno miejsce w Szczecinie. Na Politechnice Warszawskiej najbardziej popularna okazała się geoinformatyka. Chętnych było aż 30 osób na miejsce. Natomiast w Białymstoku jest ponad 500 wolnych miejsc na studiach dziennych. Nawet na informatykę nie przyjęto planowanej liczby osób. Natomiast, jak co roku, ekonomia, psychologia i prawo na uniwersytetach pękają w szwach.

Jakie masz wyjścia?

Co robić, jeżeli nie masz drygu do ścisłych nauk? Masz dwa wyjścia - nie iść na studia (wybrać zawodówkę bądź nosić jedzenie na tacy - nic nie mam przeciwko tym zawodom! Jak powiedział ktoś znany "karmić ludzi to bardzo szlachetna #praca") bądź wybrać studia humanistyczne dla swojego własnego rozwoju, nawet jeżeli nie dostaniesz pracy stricte w swoim zawodzie. Przecież studia w pierwszej kolejności uczą nas myśleć, więcej rozumieć, w jaki sposób szukać informacji, odróżniać fakty od mitów, no i najważniejsze - być otwartym na świat. Nie ma co się bać danych statystycznych typu: po studiach nie ma pracy.

Jak pomóc młodym?

Rodzicu, jaką nadzieję możesz dać swojemu świeżo upieczonemu maturzyście? W jaki sposób pomóc swojemu młodemu ptakowi, który niebawem wyleci z gniazda rodzinnego? Wsparcie i wiarę w swoje pisklę. Tylko to i aż to. To wystarczy, aby młody człowiek miał nadzieję, że nawet po studiach humanistycznych znajdzie swoje miejsce na rynku. Nawet jeżeli rynek ciebie nie chce, warto odnaleźć swoje powołanie i podążać za nim. To może oznaczać, że będziesz musiał sam dla siebie stworzyć swoją wymarzoną pracę. Sam zaprojektować własne życie. Ale warto wierzyć. Nawet gdy brzmi to infantylnie i nierealistycznie. Warto.

Na marginesie, rzadko zdarza się znaleźć dobrą pracę w internecie. Jednak należy przestać się zamartwiać stopą bezrobocia, ugruntować się wewnętrznie i wtedy praca sama się znajdzie - poznasz odpowiednie osoby (stary sprawdzony sposób przez wiele pokoleń!) bądź stworzysz ją sobie sam.

Źródło: natemat.pl, Gazeta Wyborcza