Polacy nadal chętnie wyjeżdżają za granicę. Główny Urząd Statystyczny szacuje, że poza granicami Polski mieszka już ok. 2,1 miliona naszych rodaków. Najwięcej jest nas w Wielkiej Brytanii, Niemczech, Irlandii, Włoszech i Holandii. Niestety, ta liczba nadal będzie rosła. Wyniki badania opublikowanego przez Rzeczpospolitą są alarmujące - aż 46% młodych Polaków nie widzi dla siebie miejsca w kraju. Nie są to jednak tylko osoby bezrobotne, czy z niskimi kwalifikacjami. Taki zamiar mają bowiem osoby świetnie wykształcone, absolwenci studiów medycznych i prawniczych.

Emigracja = szansa

Wyjazd za granicę może być szansą na rozwój, naukę języka, poznanie świata. Gorzej, gdy pobyt przedłuża się i ostatecznie taka osoba zapuszcza korzenie w kraju do którego wyemigrowała, wówczas trudno jest wrócić do ojczyzny. Polska w efekcie traci kolejnego doświadczonego, ambitnego obywatela, który będzie pracował dla dobra innego państwa.

Tak wygląda postawa wielu emigrantów z Polski, którzy mieszkają na Wyspach. Portal Polish Post opublikował wyniki badania, którego celem było poznanie zamiarów Polaków odnośnie do ich pobytu na Wyspach - jaki jest ich stosunek do Brytyjczyków, czy czują się tam jak u siebie w domu, a przede wszystkim czy zamierzają wrócić do kraju. Wyniki powinny dać do myślenia przede wszystkim polskim władzom.

Polacy nie chcą wracać

72% ankietowanych odpowiedziało, że nie ma sprecyzowanych planów, jeśli chodzi o powrót do kraju, z czego aż 41% odrzuciło taką możliwość. 12% osób, które przyznały, że chcą wrócić do Polski, nie wie jednak, kiedy się na to zdecyduje i wybiera odpowiedź "w dalszej przyszłości - za więcej niż 10 lat".

Te dane nie powinny dziwić. Polacy nie chcę wracać do kraju, z którego wyjeżdżali z powodu niskiego poziomu życia (79 proc.), braku pracy w Polsce (75 proc.) czy chęci rozwoju kariery (22 proc.). Za granicą czują się dobrze, znaleźli pracę, założyli rodziny. W takiej sytuacji trudno byłoby im odnaleźć się znowu nad Wisłą, mimo że przed wyjazdem z kraju zakładali powrót.

Socjolog dr Danuta Berlińska, na stornach portalu Londynek.pl przekonuje, że takie zjawisko nazywa się "długotrwałą tymczasowością". Emigranci odkładają decyzję o powrocie, argumentując swoją obecność za granicą obawami o niższy poziom życia w kraju.

"Migracji nie można zatrzymać, a jedynie nią zarządzać i tworzyć warunki, które skłaniałyby do powrotu" - uważa badaczka. "[Emigranci - przyp. red] powinni spotkać się z życzliwym wsparciem urzędów i instytucji, ułatwiającym adaptację do życia w Polsce" - dodaje dr Berlińska. #Wyspy Brytyjskie #emigracje #Niemcy