Tradycyjnie już największą popularnością wśród absolwentów szkół średnich cieszą się studia medyczne. Szturmują oni nie tylko wydziały lekarskie wszystkich uniwersytetów medycznych, ale także innych uczelni kształcących w  takim kierunku.Na Uniwersytecie Rzeszowskim, który po raz pierwszy prowadzi rekrutację na medycynę, o jedno miejsce stara się aż 65 kandydatów, a w Kielcach (Uniwersytet Jana Kochanowskiego) - ponad 40.

Ekonomia, prawo i... jazz

Na jednej z największych polskich uczelni, Uniwersytecie Warszawskim, największą popularnością cieszy się ekonomia; aplikację złożyło tu 2816 maturzystów. Tuż za nią jest prawo (2073 aplikacje), finanse i rachunkowość oraz psychologia. Prawo to także najczęściej wybierany kierunek spośród oferty Uniwersytetu Łódzkiego, Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, Uniwersytetu Marii Curie - Skłodowskiej w Lublinie i UJK w Kielcach. Spadło natomiast zainteresowanie tym kierunkiem w Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, choć i tam aplikowało 2 tysiące młodych ludzi. Psychologia natomiast znajduje się w czołówce pod względem liczby zgłoszeń potencjalnych studentów uniwersytetów w Warszawie, Wrocławiu, Bydgoszczy, Łodzi, Poznaniu i Lublinie. Chętnie wybierano także takie kierunki studiów, jak finanse i rachunkowość, kosmetologia, systemy diagnostyczne w medycynie, dziennikarstwo i komunikacja społeczna, a także jazz i muzyka rozrywkowa (Uniwersytet Rzeszowski i UMCS w Lublinie) .

Aplikujący na studia politechniczne podczas tegorocznej rekrutacji wybierali najczęściej informatykę (Politechnika Wrocławska, Akademia Górniczo - Hutnicza w Krakowie), mechatronikę (AGH), budownictwo, geodezję i kartografię.

Boom na filologie

W  kategorii kierunków najbardziej obleganych - tu bierze się pod uwagę liczbę osób przypadających na jedno miejsce - prym wiodą filologie. Przykładowo, na japonistyce na UW o jedno miejsce ubiega się 25 przyszłych studentów, na UJ - ponad 11 osób; na sinologii w Warszawie przypada 20 osób na jedno miejsce, a w Krakowie blisko 11. Do obleganych kierunków można zaliczyć także filologię szwedzką - o jedno miejsce na tym kierunku na UAM w Poznaniu walczą 23 osoby, a na UJ - ponad 17 kandydatów. Nieco "luźniej" jest na filologiach: angielskiej, włoskiej, hiszpańskiej, germańskiej i dalekowschodniej, gdzie przypada od 4 do 10 osób na jedno miejsce. Na Uniwersytecie Wrocławskim stosunkowo trudno będzie zostać studentem kierunku chemia i toksykologia sądowa (17 kandydatów na 1 miejsce), a w Warszawie oblegane są międzykierunkowe studia ekonomiczno - menedżerskie (19 osób na 1 miejsce).

Podobnie jak w roku poprzednim notuje się odwrót młodych ludzi od wybierania studiów o profilu humanistycznym. Mało chętnych wybierało filologię polską, rosyjską, klasyczną, politologię czy filozofię. Stosunkowo niewielu maturzystów chce również studiować matematykę, fizykę czy ochronę środowiska. Na te deficytowe kierunki uczelnie przeprowadzają wielokrotny nabór, by uniknąć konieczności ich zamykania, a tym samym zwalniania kadry naukowej.

Źródło: Edulandia, strony internetowe uczelni
#szkoła