Związkowcy ze Związku Nauczycielstwa Polskiego wręczyli na Śląsku pani minister edukacji Joannie Kluzik-Rostkowskiej "świadectwo" szkolne. Widnieje na mim informacja, że "nie otrzymała promocji do następnej klasy". Joanna Kluzik- Rostowska podarowała nauczycielom kwiaty.

Rostkowska nie zdała z wielu powodów

Związkowcy z ZNP powiedzieli do pani minister, wręczając cenzurkę, że nie zdała z wielu powodów. Dodali, ze na świadectwie wszystko jest dokładnie opisane. Członkowie związków zawodowych czekali na Kluzik-Rostkowską przez Urzędem Wojewódzkim. Obyło się tam wczoraj, we wtorek specjalne posiedzenie Rady Ministrów.

Jakie powody "nie otrzymania promocji do następnej klasy" pojawiły się na świadectwie? Były wśród niech między innymi "brak dialogu ze związkowcami" oraz "brak szacunku dla zawodu nauczyciela".

Minister odpiera zarzuty

Pani minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska odpowiedział, że bardzo szanuje zawód nauczyciela. Dodała, że z tego, co wie, pracownicy jej ministerstwa, albo ona sama, spotkali się ze związkowcami z ZNP 17 razy. To według minister nie jest mało.

Nie tylko oceny na świadectwie nie dają promocji do następnej kasy. Także w rubryce zachowanie, wpisano: nieodpowiednie. Świadectwo, które związkowcy wręczyli Kluzik-Rostkowskiej przypomina oficjalne dokumenty rozdawane uczniom na zakończenie roku. Jest na nim napisane, ze pani minister nie zdała do następnej klasy. Na dokumencie jest dwanaście "obowiązkowych zajęć". Według nauczycieli, minister Rostkowska ocenę niedostateczną uzyskała z dziesięciu z nich.

Krótkie uzasadnienia ocen

Na świadectwie, poza "gołymi" ocenami, są też krótkie uzasadnienia. Na przykład ze "znajomości prawa oświatowego" pani minister otrzymała ocenę niedostateczną, dlatego, że nie posiada wiedzy o podstawowych ustawach i rozporządzeniach. Szkolną dwójkę otrzymała też pani minister edukacji za "przeciwdziałanie prywatyzacji edukacji". Uzasadniono o tym, iż - według związkowców - wspiera przekazywanie samorządowych szkół stowarzyszeniom i fundacjom.

Inne obowiązkowe "przedmioty", oceniane na świadectwie także nie wypadły najlepiej; także z "poszanowania zawodu nauczyciela" i "dofinansowania oświaty" pani minister otrzymała oceny niedostateczne. Na najgorszą z możliwych ocenę zasłużyła także Rostkowska z "pomocy rodzicom". Uzasadnienie? Pani minister byłą twórcą najdłuższej przerwy świątecznej, a winę za nią zrzuciła na nauczycieli.

Źródło PAP #szkoła #Polityka Warszawa