Zmarł #Jan Kulczyk – najbogatszy człowiek w Polsce oraz jeden z najbardziej liczących się w naszym kraju przedsiębiorców. Miał 65 lat. O jego śmierci poinformował Kulczyk Holding S.A.

Drobny zabieg przyczyną śmierci biznesmena?

Jan Kulczyk zmarł w Wiedniu. Jak podają źródła, przeszedł tam drobny zabieg kardiologiczny. W środę 29 lipca biznesmen miał już wyjść. Spieszył się, bo nie chciał odkładać spotkań, na które umówił się już wcześniej. Jednak pojawiły się niespodziewane komplikacje, w wyniku których przedsiębiorca zmarł.

Biznesmen urodził się w Bydgoszczy w 1950 roku. Ukończył dwa kierunki studiów na uczelniach w Poznaniu: prawo na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza oraz handel zagraniczny na Akademii Ekonomicznej.  Uzyskał stopień naukowy doktora prawa międzynarodowego.

W drodze do Kulczyk Investments House

Przygoda Jana Kulczyka ze światem biznesu, który szybko stał się jego światem, zaczęła się od założenia firmy handlu zagranicznego Interkulpol w 1981 r. Kolejnym trafnym jego posunięciem było wejście do branży motoryzacyjnej i utworzenie pierwszej w Polsce sieci dystrybucji samochodów marki Volkswagen. Rok 1991 przyniósł powstanie Kulczyk Holding, który z kolei w 2007 roku został częścią składową Kulczyk Investments House.

Działalność biznesmena nie ograniczała się do Polski. Przedsiębiorca działał na arenie międzynarodowej (nie tylko w Europie, ale również na innych kontynentach: w Afryce i Ameryce Południowej), gdzie nie miał sobie równych wśród rodzimej konkurencji.

Jan Kulczyk - biznesmen wyjątkowo czujący rynek

We wspomnieniach prezesa Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, Sławomir Majmana, które przywołało Polskie Radio.pl, Jan Kulczyk pojawia się jako osoba wyprzedzająca swoją epokę, sięgająca swoimi horyzontami dużo dalej niż przeciętny polski przedsiębiorca, jak nikt inny czująca potrzeby zmieniającego się rynku. Nejman mówi: „Jego wyjątkowe zainteresowanie Chinami i Afryką wyprzedziło nasze rządowe programy - "Go Africa" i "Go China", a potem z nimi świetnie współgrało”.

Należy mieć nadzieję, że dzieło Jana Kulczyka będzie kontynuowane.