„Rozmawiasz z Czeczenką i uświadamiasz sobie że, gdy ona widziała śmierć, tortury i walczyła o każdy dzień życia – ty miałaś beztroskie dzieciństwo.” - opowiada Natalia Ciołek – koordynatorka grupy wolontariuszy z Centrum Wolontariatu w Lublinie.

Co może zrobić wolontariusz, żeby pomóc uchodźcom?

Największą pomocą jest obecność. Każde życzliwe spojrzenie, rozmowa o drobnostkach, babskie pogaduchy, normalna zabawa z dzieciakami, wysłuchanie czy posiedzenie na jednej ławce. Cudzoziemcy bardzo często spotykają się z dyskryminacją czy bardzo negatywnymi przejawami stereotypizacji. Obecność życzliwego człowieka, wolontariusza, który traktuje ich jak normalnych ludzi, nie ocenia, nie szufladkuje i chce porozmawiać jak człowiek z człowiekiem jest bezcenna. Ważna jest też pomoc przy poszukiwaniu mieszkania, wizytach u lekarza czy rozmowa z nauczycielami w szkole. Wolontariusz może być mostem między rożnymi światami. Cudzoziemcom może pokazywać naszą kulturę, standardy społeczne i realia, a Polakom świat tych "obcych".

O czym trzeba pamiętać, pracując z uchodźcami? Z jakimi problemami trzeba się zmierzyć?

Pracując z uchodźcami, trzeba pamiętać o wielu rzeczach, ale najważniejsze są trzy: są to normalni ludzie, tacy jak my, którzy mają emocje, potrzeby i marzenia; bardzo często przeżyli ogromne tragedie, stracili bliskich i widzieli rzeczy, których nie życzylibyśmy najgorszemu wrogowi - takie traumy, niestety, nie pozostają bez echa; często są przedstawicielami zupełnie innej kultury i religii - to wiąże się z ogromnym szokiem kulturowym. Potrzeba czasu by cudzoziemcy poradzili sobie ze swoimi przeżyciami, sytuacją, a dopiero potem z naszą kultura i realiami.

Co Ci daje #praca z uchodźcami?

Po pierwsze, otworzyła mi oczy na świat i dała ogromną wiedzę, wiedzę bardzo niszową. Wielokrotne zderzenia z rzeczywistością bardzo silnie wpłynęły na moje poglądy, wartości i zachowanie. Po wielu rozmowach z uchodźcami, bardzo długo nie mogłam się pozbierać i próbowałam znaleźć odpowiedź: dlaczego takie rzeczy dzieją się na świecie? Odpowiedzi nie znalazłam, ale wiem, że stałam się innym człowiekiem. Czy lepszym? Nie wiem. Na pewno bardziej świadomym. Praca ta nauczyła mnie też ogromnego szacunku do innej kultury i pokazała, że możemy nie tylko żyć obok siebie, ale też razem i czerpać od siebie garściami. Nauczyłam się również rozmawiać z różnymi ludźmi przez pryzmat ich człowieczeństwa, a nie grupy, religii czy kultury, która reprezentują. Co jeszcze bardzo widoczne dla osób z mojego otoczenia - przestałam się przejmować "głupotami", nie nakręcam się i nie mam tysięcy problemów. Ta praca uświadomiła mi, ze ludzie mają naprawdę straszne tragedie za sobą. Czym w tym obliczu są moje problemy? Mam gdzie mieszkać, co jeść, mogę się uczyć i pracować, mogę chodzić po ulicach. #emigracje