W zeszłym roku w Polsce odnotowano największą liczbę samobójstw w ciągu ostatnich dwóch dekad. O to, jak można temu przeciwdziałać, pytamy psychoterapeutkę, psycholog i trenerkę umiejętności wychowawczych, Wiolettę Szczerbińską, która pracuje w Poradni Telefonicznej dla Osób w Kryzysie Emocjonalnym i jako konsultantka Poradni Mailowej Instytutu Psychologii Zdrowia.

Jak Pani ocenia akcję blogerów "Stop samobójstwom"? Czy osoby, które są zdecydowane odebrać sobie życie, po trafieniu na kilkanaście stron odsyłających do specjalistów, mogą zmienić zdanie i sięgnąć po pomoc?

Trudno odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie, ponieważ ludzie, którzy targają się na swoje życie, robią to z różnych przyczyn. Najczęściej są to osoby cierpiące z powodu chorób psychicznych bądź uzależnione, często działające pod wpływem środków psychoaktywnych (alkoholu czy narkotyków). Możliwość wpłynięcia na tę grupę osób jest zdecydowanie trudniejsza. Są jednak i takie osoby, które przeżywają ogromne trudności życiowe, często pozbawione wsparcia, mają wrażenie, że znalazły się w sytuacji bez wyjścia i jedynym rozwiązaniem wydaje się im #samobójstwo. Jeśli na etapie planowania, zastanawiania się nad tym, co dalej począć, trafią na informację, że są miejsca, w których można uzyskać pomoc, jest szansa, że po nią sięgną. Moim zdaniem, jeśli taka akcja miałaby uratować choć jedno ludzkie życie, jest warta przeprowadzenia.

Jaka Pani zdaniem jest świadomość społeczna dotycząca samobójstw i prób samobójczych w Polsce?

Nie znam badań na ten temat, aby odnieść się do konkretnych liczb. Mam wrażenie, że temat ten pojawia się co jakiś czas w mediach, zwykle w sytuacji, kiedy ktoś znany, ktoś młody targnie się na swoje życie. Informacja żyje przez krótką chwilę, wszyscy jesteśmy zaskoczeni, ubolewamy, ale wciąż myślimy, że temat nie dotyczy nas ani naszych bliskich. Warto jednak mieć świadomość, że może (ale nie musi) być inaczej. Faktem jest, że znane są kampanie dotyczące przemocy w rodzinie, depresji, orientacji seksualnej, jazdy pod wpływem alkoholu lub picia alkoholu przez kobiety w ciąży. Na temat samobójstw zdaje się, że nie.

Co mogą zrobić osoby postronne? Jak można nakłonić osobę z poważnymi problemami, aby zgłosiła się do poradni lub skorzystała z telefonu zaufania?

To zależy, w jakiej sytuacji znajduje się dana osoba. Czasem bardziej potrzebne jest wsparcie finansowe, konkretne działania, które mogłyby pomóc wyjść z trudnej sytuacji. Osoby, które myślą o popełnieniu samobójstwa, zwykle czują się samotne i opuszczone. Dlatego najcenniejsze, co możemy dać, to nasza uwaga i zrozumienie, towarzyszenie w tym, co przeżywają. Pomocne będzie podsunięcie numeru telefonu, podanie adresu poradni lub ośrodka interwencji kryzysowej. W przypadku osób, które cierpią na poważne choroby psychiczne lub są pod wpływem środków odurzających, jeśli istnieje ryzyko, że mogą targnąć się na swoje życie, najlepszym rozwiązaniem będzie wezwanie karetki lub innych służb, które w sposób profesjonalny zajmą się chorym. Warto jednak pamiętać o tym, że nawet jeśli mamy najlepsze intencje, nie zawsze jesteśmy w stanie pomóc. Jeśli ktoś podjął decyzję o tym, że odbierze sobie życie i jest zdeterminowany, by to uczynić, nasze interwencje mogą okazać się nieskuteczne. #kampania społeczna