W województwie lubuskim, w Krzeszycach miała miejsce uroczystość nadania imienia Danuty Siedzikówny placowi rekreacyjno-wypoczynkowemu. Odsłonięto także pomnik bohaterskiej sanitariuszki 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej - "Inki".

Był Bierut, jest "Inka"

Na ironię zasługuje fakt, że jeszcze niedawno w miejscu, gdzie teraz uhonorowano "Inkę", znajdowała się ostatnia ulica w Polsce imienia Bieruta. Natomiast "Inka" to jedna z najbardziej znanych bohaterek wojennych oraz ofiar komunistycznego terroru.

Uroczystości w niedzielę (28.06.2015) rozpoczęła msza święta. Następnie uroczyście odczytano uchwałę rady gminy, nadającą placowi rekreacyjno-wypoczynkowemu imię Danuty Siedzikówny.

Wójt, dyrektor i urzędnik odsłaniają

W odsłonięciu pomnika wzięli udział między innymi wójt Krzeszyc Stanisław Peczkajtis, przewodnicząca Rady Gminy Krzeszyce Elżbieta Dominiczak oraz dyrektor Biura Edukacji Publicznej IPN Andrzej Zawistowski.

Autorem pomnika jest lokalny rzeźbiarz Lesław Skowroński. Jak wygląda miejsce imienia legendarnej "Inki"? Sam plac jest miejscem typowo rekreacyjnym: są tam klomby, ławeczki, plenerowa scena i fontanna. Plac ma kształt koła. Są tam jeszcze między innymi place zabaw dla dzieci. Co ważne, nie było wcześniej takiego miejsca w Krzeszycach. Jest to pierwsze tego typu miejsce w gminie, przeznaczone jedynie do wypoczynku.

Zaangażowanie Instytutu Pamięci Narodowej

I znów, jak na ironię, o gminie zrobiło się głośno dopiero w lutym tego roku i to za sprawą ulicy imienia Bolesława Bieruta. W gminie w powiecie sulęcińskim była ostatnia ulica upamiętniająca tego komunistycznego prezydenta RP, pierwszego przywódcy Polski Ludowej.

Zmiany nazwy ulicy mogłoby nie być, albo odbyłaby się w innej formie, gdyby nie zaangażowanie dyrektora Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej Andrzeja Zawistowskiego. To on zasugerował, by zamiast komunistycznego urzędnika ulica nosiła imię ofiary reżimu. Pasowała tam jak ulał sanitariuszka Armii Krajowej "Inka", która została skazana na karę śmierci w sfabrykowanym procesie kiedy miała zaledwie 17 lat. Działo się to latach dyktatury komunistów, po II wojnie światowej.

Rada Gminy Krzeszyce po konsultacjach z mieszkańcami jednogłośnie podjęła uchwałę o zmianie nazwy ulicy. Samą ulicę Bieruta zamieniono na Gorzowską. Ale już nowo wybudowany plac w Krzeszycach ma za patrona bohaterską "Inkę".

Źródło: PAP #armia #społeczeństwo