Wczoraj (13.06.2015) ulicami Warszawy przemaszerowała Parada Równości. Uczestnicy imprezy upominali się o prawa mniejszości seksualnych, religijnych, etnicznych oraz osób z niepełnosprawnościami. Hasłem tegorocznej parady było: "Równe prawa - wspólna sprawa".

Transparenty i hasła

"Tak dla ustawy o uzgodnieniu płci", "Każdy ma prawo być sobą", "My też jesteśmy rodziną", "Małżeństwa dla wszystkich z prawem do adopcji" - te hasła widniały na transparentach niesionych przez uczestników.

Patronatem objęła paradę pełnomocniczka rządu do spraw równego traktowania profesor Małgorzata Fuszera, która otworzyła imprezę. Powiedział na otwarcie, że jest to przemarsz w interesie wszystkich ludzi, całej Polski. Chodzi o to, żeby #społeczeństwo było zgromadzeniem ludzi otwartych, solidarnych i wolnych. Żeby społeczeństwo było mocne swoją różnorodnością i bogate w nią.

Równe prawa do miłości

Wicemarszałek sejmu Wanda Nowicka, która także wzięła udział w paradzie, zwróciła się od uczestników z apelem, że należy umożliwić rejestracje związków jednopłciowych. Przypomniała, że wszyscy powinniśmy mięć równe prawo do miłości.

Na paradzie pojawili się także aktywiście z innych krajów. Byli przedstawiciele ambasad takich państw jak Irlandia, Nowa Zelandia i Norwegia. Pojawiło się sporo parlamentarzystów i samorządowców.

Na trasie marszu pojawiły się nieliczne kontrmanifestacje. Rzecznik komendanta stołecznego policji Mariusz Mrozek powiedział, że według służb parada przebiegłą cicho i spokojnie, nie odnotowano żadnych poważnych incydentów. Jedyne uciążliwości odczuć mogli kierowcy, którzy byli zmuszeni do czekania albo wybierać objazdy, by ominąć idących ludzi.

Utrudnienia dla kierowców

A jaka była trasa przemarszu? Otóż w tym roku parada ruszyła spod Sejmu Rzeczy Pospolitej, a zakończyła na Placu Teatralnym, a nie na Placu Bankowym, jak zapowiadano wcześniej.

Według szacunków organizatorów, w paradzie wzięło udział prawie 20 tysięcy osób. Poinformował o tym rzecznik imprezy, przedstawiający się jako "Jej Perfekcyjność".

Parady idą ulicami stolicy już od 15 lat. Paradujący chcą wykrzyczeć swój gniew i sprzeciw wobec wszelkiego rodzaju formom dyskryminacji w Polsce. Uczestnicy chcą zarazem świętować różnorodność i cieszyć się z tego, że pięknie różnią się od siebie.

Źródło: PAP #Polityka Warszawa