W przyszłym tygodniu w sejmie odbędzie się głosowanie nad projektem legalizującym #in vitro. Jak często bywa w tego rodzaju kontrowersyjnych przepisach, tak i w tym "przemycana" jest możliwość adopcji dzieci również dla par homoseksualnych.

Diabeł tkwi w szczegółach

Posłowie będą debatowali nad projektem ustawy o legalizacji in vitro nazwanego, skądinąd błędnie, ustawą o leczeniu niepłodności. Sam zapis o in vitro budzi kontrowersje, gdyż ta metoda najzwyczajniej nie daje gwarancji przeżycia wszystkim zarodkom ludzkim, a selekcjonowanie i wybieranie, kto ma przeżyć, a kto nie, już budzi grozę. Pomijając tę kwestię trzeba się przyjrzeć zapisowi w ostatnim rozdziale proponowanego projektu ustawy. Mowa tu o punkcie 3 artykułu 91, gdzie znajduje się zapis dający możliwość prawnego statusu ojca mężczyźnie względem obcego mu dziecka poczętego metodą in vitro. Do uznania takiego stanu prawnego wystarczyć będą dwa oświadczenia złożone w urzędzie stanu cywilnego. Jedno przez matkę surogatkę, która oświadczy kto jest ojcem, a drugie przez ojca uznającego dziecko. Otwiera to w prosty sposób możliwość adopcji dzieci przez gejów w Polsce.

Lobby LGBT

Adopcja dzieci przez pary homoseksualne to jeden z postulatów środowisk LGBT, które coraz bardziej lobbują swoje "pomysły" wprowadzając je w życie w wielu krajach, w tym w Polsce. Dzieje się to zazwyczaj podstępnie przy okazji wprowadzania innych pomysłów czy zapisów prawnych przez środowiska lewicowe, które reprezentują tego typu poglądy. Przykładem jest m.in. konwencja antyprzemocowa, która wprowadza pod pozorem obrony przed przemocą, możliwość zalegalizowania związków homoseksualnych sprzecznych z tradycją europejską, polską i wbrew prawu naturalnemu. Ostatnio coraz częściej homoseksualny terror dotyka nasz kraj, poprzez nurty lewicowej propagandy napływającej do nas m.in. przez Unię Europejską.

Bez weta

W sprawie projektu tej ustawy nie ma, co liczyć także na jakiekolwiek działania obecnego jeszcze prezydenta Bronisława Komorowskiego, który pokazał już wielokrotnie przychylność dla tego typu zapisów i swoją niestałość w składanych deklaracjach więc kreowany przez niego obraz katolika nie daje nadziei na jakikolwiek sprzeciw. #Bronisław Komorowski #Platforma Obywatelska

Nadzieje na powrót normalności i nie uleganie nurtom godzącym w polską tradycje daje prezydent elekt- Andrzej Duda oraz zbliżające się wybory parlamentarne, które odbędą się jeszcze w tym roku i według prognoz przynieść mają zmiany na polskiej scenie politycznej, na której pojawi się antyestablishmentowa siła w obliczu ruchu Pawła Kukiza, który obecnie prowadzi rozmowy z innymi ugrupowaniami tego typu o wspólnym starcie w nadchodzących wyborach. 

źródło: gosc.pl