Belgijska Komisja do spraw Ochrony Prywatności uważa, że #Facebook rażąco łamie prawo europejskie i belgijskie, bo śledzi i zapisuje dane nawet tych osób, które nie mają konta na tym portalu społecznościowym. Komisja postuluje natychmiastowe zamknięcie portalu. Proces zaczyna się w czwartek w uproszczonym postępowaniu przed sądem cywilnym w Brukseli - donosi belgijski dziennik De Morgen.

Facebook śledzi wszystkich

Z badań przeprowadzonych między innymi przez uniwersytety w Brukseli i Katolicki Uniwersytet w Leuven wynika, że Facebook łamie europejskie i belgijskie prawo do prywatności. "Zwłaszcza rażący jest sposób, w jaki ten portal śledzi nie tylko tych, którzy mają konta na Fabcebooku, ale także tych, którzy kont tam nie mają. Śledzi internautów potajemnie i przetwarza te dane. Nawet osoby, które zdecydowanie nie chcą być śledzone, jednak są śledzone" - mówi gazecie Willem Debeuckelaere, przewodniczący belgijskiej Komisji do spraw Ochrony Prywatności.

Debeuckelaere wyjaśnił, że skoro Facebook śledzi internautów, kiedy odwiedzają jakąkolwiek stronę internetową, bez ich wiedzy i zezwolenia, to oznacza, że łamie ich prawo do prywatności.

Komisja przedstawiła Facebookowi 13 maja swoje zarzuty w tej sprawie, jak i zalecenia, po miesiącach spotkań z przedstawicielem portalu. "Zalecenie było krótkie: Facebook musi być bardziej przejrzysty. Zapytaliśmy ich, co z naszymi zaleceniami zrobią. Odpowiedzieli nam, że nie akceptują prawa belgijskiego i nie uznają autorytetu naszej Komisji. I że to wszystko jest oparte na nieporozumieniu" - powiedział Willem Debeuckelaere.

Sąd zdecyduje

Taka postawa Facebooka była dla Komisji sygnałem, aby oddać sprawę do sądu. "Zachowanie Facebooka jest nie do przyjęcia i nie może być dalej tolerowane" - powiedział przewodniczący belgijskiej Komisji do spraw Ochrony Prywatności.

Facebook zwrócił się do Komisji z prośbą o wycofanie sprawy z sądu i podjęcie dalszych negocjacji. Ale Komisja na to się nie zgodziła.

Po raz pierwszy europejska komisja do spraw ochrony prywatności pozwała Facebook do sądu za naruszanie prawa do prywatności. W zależności od decyzji sądu w Brukseli także w innych krajach mogą być inicjowane podobne procesy.

W Holandii toczy się już prywatny proces przeciwko Facebookowi. Wytoczyła go 21-letnia dziewczyna, na której fałszywym profilu ktoś zamieścił, bez jej zgody i wiedzy, pornograficzny film. Mimo że film został usunięty z portalu, to wciąż krąży w Internecie, Dziewczyna poprosiła o dane osoby, która film ściągnęła na jej fałszywy profil. Ponieważ ich nie uzyskała, oddała sprawę do sądu.

Także w Austrii Facebook został pozwany przez studenta, który zarzuca portalowi śledzenie swoich użytkowników. #Internet

Źródło: De Morgen