Bez bicia nie ma dyscypliny


Niestety nadal żyjemy w społeczeństwie, w którym #dzieci się bije. Nie mówimy tu o brutalnej przemocy, czy maltretowaniu. Chodzi o "zwykłe lanie". Tylko w 37 krajach na świecie jest to zabronione. Polska jest jednym z nich... Jak ma się to do rzeczywistości? Ile razy sami byliśmy świadkami tego, jak rodzic karał klapsem swoje dziecko? Wielu ludzi tłumaczy się tym, że nie ma innego sposobu na to, by dobrze wychować pociechy. Wierzą w to, ponieważ sami zostali tak wychowani, a zamiast wykorzenić błędny wzorzec, powielają go... ucząc strachu, poniżenia i cierpienia. Wszystko, co spotyka nas w dzieciństwie, zostaje w nas na zawsze. Każdy klaps dany dziecku odbije się na jego psychice w przyszłości.

Dlaczego rodzice biją dzieci?


Jest wiele powodów, które rodzicom wydają się słuszne, aby posunąć się do kary fizycznej:
  • Uważają, że jest to najlepszy sposób właściwego wychowania.
  • Wyładowują swoje negatywne emocje na dziecku.
  • Nie radzą sobie z sytuacją.
  • Nie potrafią osiągnąć zamierzonego efektu.
  • Nie umieją kontrolować swojej złości. 
Czy jakikolwiek z tych powodów jest właściwy? Odpowiedź jest prosta: NIE! Jesteśmy dorośli, musimy potrafić panować nad swoim zachowaniem i żadnym wytłumaczeniem nie jest utrata kontroli nad sobą. Gdyby uderzone dziecko zapytało rodzica, dlaczego to zrobił, odpowiedziałby zapewne "bo byłeś niegrzeczny". Mała istota otrzymuje jasny przekaz. Kiedy ktoś jest niegrzeczny, to trzeba go bić.
To my jesteśmy odpowiedzialni za dziecko: jeśli krzyczymy, będzie krzyczało; jeśli bijemy, będzie biło; jeśli narzekamy; będzie narzekało. My jesteśmy odpowiedzialni za tą małą, niewinną istotę. Oburza cię przemoc wobec kobiet? A dlaczego nie wobec dzieci? Przecież też są słabsze, mniejsze i bezbronne... 

Postaw się w sytuacji dziecka


Rodzice są dla ciebie całym światem. Dostałeś lanie, oberwało ci się, bo "byłeś niegrzeczny". Co takiego zrobiłeś? Ubrudziłeś piękne ubranie "na niedziele"? Chciałeś się bawić, biegać, szaleć, a oni ubrali cię elegancko, żebyś do nich pasował. Upadłeś, rozwaliłeś sobie kolano i zrobiłeś dziurę w spodniach. Biegniesz do rodziców, liczysz na ich wsparcie, przytulenie, pocałunek, a co cię spotyka? Np. Policzek. Wielkie poniżenie, smutek i żal. Przecież nie zrobiłeś tego specjalnie, boli cię noga i szukałeś pocieszenia. To oni ubrali cię w te niewygodne ubrania i oczekują, że będziesz zachowywał się jak dorosły, ale ty nie jesteś dorosły. Jesteś tylko niewinnym dzieckiem...
Powiedzmy wyraźne "nie" przemocy wobec dzieci. Każdy z nas jest czasem wyprowadzony z równowagi, ale zapanujmy nad sobą. Trzymajmy emocje na wodzy. Maluchy są inteligentne, one naprawdę rozumieją, co się do nich mówi... Trzeba tylko być konsekwentnym.

źródło: guiainfantil.com, naturalchild.org
#rodzicielstwo