Z jednej strony zachęca się kobiety by rodziły dzieci. Z drugiej, na każdym kroku utrudnia. "Polki nie rodzą, a powinny!", "Polska wymiera!"-  tak grzmią nie tylko politycy. Ale to właśnie od polityków wiele zależy. Ktoś uznał, że prawo jakie obowiązywało w związku z zasiłkiem nacierzyńskim doprowadza do nadużyć i trzeba to ukrucić. Jednak jak to bywa, skutkiem będzie niesprawiedliwe potraktowanie pewnej części kobiet. W tym wypadku tych, które prowadzą działalność gospodarczą. Bedzie, ponieważ prezydent nie podpisał jeszcze ustawy. Jeśli to zrobi, na nowe przepisy "załapią" się kobiety, które urodzą dziecko po 1 listopada. Niestety szanse na to są dość duże ponieważ projekt poparło aż 425 posłów.

Jak było?

Przepisy, które jeszcze obowiązują umożliwiają kobiecie, która prowadzi firmę, pobranie 70 tys. zł zasiłku macierzyńskiego w ciągu roku. Wymagania są stosunkowo niewielkie. Wystarczy, by raz opłacić maksymalną składkę ubezpieczeniową (3,7 tys. zł). Po spełnieniu tego warunku, gdy kobieta przejdzie na urlop macierzyński, może pobierać 6 tys. zł miesięcznie. Przepis gwarantował, że kobieta prowadząca firmę po urodzeniu dziecka będzie miała nie tylko z czego żyć. Do utrzymania w końcu jest ona, dziecko i firma, która nawet jeśli nie zarabia, generuje koszty. Trzeba też zaznaczyć, że kobieta, które pobierała jakieś świadczenia, płaciła składki. Pieniędzy nie dostaje za darmo.

Jak będzie?

Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, to rodzenie dzieci posiadając firmę będzie survivalem. Money.pl wyliczył, że kobieta, która urodzi po 1 listopada, a działalność posiada krócej niż dwa lata, będzie musiała utrzymać siebie i dziecko za niespełna 60gr dziennie. Nie, to nie pomyłka! Dostanie od państwa 297,17 zł. Z tych pieniędzy kobieta będzie musiała opłacić obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne. Czyli na przeżycie miesiąca zostanie jej 17,17 zł.

Jak rodzić to na bezrobociu?

W Polsce dzieje się źle. Nagradza się pieniędzmi tych, którzy nic nie robią. Pracujących karze się wysokimi podatkami i odbieraniem przywilejów. Doskonale to widać na przykładzie nowych przepisów odnośnie zasiłku macierzyńskiego, jaki niebawem może wejść w życie. Jeśli prezydent ustawę podpisze będzie można z czystym sumieniem powiedzieć, że najlepiej mają nieroby. Kobieta bezrobotna nie opłaca składek ZUS, ale po urodzeniu dziecka dostanie 1000 zł. I tyle będzie mieć na życie, ponieważ nie musi opłacać składki zdrowotnej. Matka, która prowadzi firmę poniżej 2 lat co miesiąc płaci 446,20 zł składek. Od Państwa dostanie 297,17 zł, ale jest zmuszona zapłacić 279,41 zł obowiązkowej składki zdrowotnej. Na przeżycie zostanie jej 17,17 zł. Nawet kobieta, która prowadzi firmę dłużej niż dwa lata będzie potraktowana gorzej niż bezrobotna. Owszem, będzie jej przysługiwał zasiłek 1344,62 zł, ale po opłaceniu ubezpieczenia zdrowotnego zostanie jej 1065,21 zł. Tylko w przeciwieństwie do bezrobotnej, ona musiała opłacać składki ZUS w wysokości 1092,28 zł miesięcznie.

Stabilną sytuację dla matek daje zatrudnienie na etacie, pod warunkiem że zarabiają min 5 tys. brutto. Taka kobieta może liczyć na zasiłek macierzyński w wysokości 2830,31 zł. Nie musi też opłacać składki zdrowotnej. Pytanie tylko, ile jest takich kobiet w Polsce? Niestety niewiele.

Nierówność społeczna

Radczyni prawna Katarzyna Przyborowska stwierdziła, że przepis jest niezgodny z konstytucją. Prowadzi bowiem do nie równego traktowania kobiet. Trudno się z tym nie zgodzić. Przyszłe mamy, które mają firmę krócej niż dwa lata będą musiały nauczyć się żyć z dzieckiem za 60 gr dziennie albo od razu po porodzie wracać do pracy. Skoczyć na porodówkę, urodzić i wracać zajmować się firmą.

A dziecko? Co dziecko? Chciała urodzić to teraz niech kombinuje". No i kobiety kombinować będą. Po wejściu w życiu tych przepisów, najprawdopodobniej zaobserwujemy nagły wzrost bezrobotnych matek. Kobiety, nie mając wyjścia zaczną masowo przepisywać firmy na kogoś z rodziny, a same pójdą na bezrobocie. Przepis, który miał zlikwidować nadużycia doprowadzi do jeszcze większej ich ilości.
Polska polityka prorodzinna jest dziwnym tworem nie od wczoraj. Jednak teraz rząd formuje ją na dziwny, groteskowy twór, w którym przedsiębiorcze matki są spychane na margines społeczeństwa. W końcu to z ich składek będzie wypłacany zasiłek macierzyński dla bezrobotnych.

Biznes mamy walczą

Wiele osób jest oburzonych tak nieuczciwym prawem. Na Facebooku pojawiła się strona "STOP nierówności wobec prawa". Funkcjonuje też grupa "Matki na DG: NIE!- dla prawa wstecz". Kobiety próbują znaleźć rozwiązanie, które uchroni je od zgubnych skutków tak bezdusznej i bezmyślnej ustawy. Każdy kto chce się przyłączyć do tej walki może podpisać petycję. Wystarczy udać się na petycje.pl i wyszukać dokument numer 11380. Ważnym jest, żeby potwierdzić swój głos.

źródło: Money.p.l, #Facebook, petycje.pl #społeczeństwo #kampania społeczna