Od pewnego czasu Poczta Polska rozsyła wezwania do zapłaty abonamentu RTV. Zgodnie z polskimi przepisami każda osoba, która ma telewizor lub radio jest zobowiązana do zapłaty abonamentu RTV. I nie ważne czy płacimy za kablówkę. Telewizor może też stać nieużywany. Płacić i tak trzeba. Czy istnieje sposób żeby nie zapłacić zaległości względem Poczty Polskiej?

Radny z Orzysza kontra abonament RTV

Radny z Orzysza twierdzi, że znalazł sposób na skuteczną odmowę zapłacenia abonamentu radiowo-telewizyjnego. Według rozporządzenia Ministra Transportu z 2007 roku stare numery nadane odbiorników RTV uległy przedawnieniu. Poczta Polska była zobowiązana do nadania nowych numerów i poinformowania nas o tym fakcie. W większości wypadków jednak tego nie zrobiono lub zrobiono to listem zwykłym. Kiedy otrzymamy wezwanie do zapłaty wystarczy powołując się na kodeks postępowania administracyjnego poprosić o wydanie akt na podstawie których powstało roszczenie. Zazwyczaj na tym się kończy, bo PP takich dokumentów nie ma lub nie ma potwierdzenia odbioru przez nas listu z nadanym numerem użytkownika.

Przedawnienie abonamentu RTV

W Internecie dużą popularności cieszą się portale, na których krok po kroku wytłumaczona jest zgodna z prawem procedura uniknięcia płacenia abonamentu. Jedną z metod ma być wyrejestrowanie odbiorników. W razie kontroli narażamy się na zapłacenia kary, ale zgodnie z polskim prawem nie mamy obowiązku kontrolerów wpuścić do domu. Co jednak, gdy dostaniemy wezwanie do zapłaty zaległości? O jakie sumy chodzi? Wezwania do zapłaty opiewają najczęściej na kwotę około 1500 złotych, są to zaległości wraz z odsetkami za 5 lat. Dlaczego właśnie taki okres? Poczta Polska przyjmuje, że zaległości abonamentowe przedawniają się po 5 latach, czyli dokładnie tak samo jak zaległości podatkowe. Oczywiście ten okres też jest sporny. Według niektórych prawników a także wyroków sądowych abonament RTV przedawnia się już po 3 latach. I jest to następna nieścisłość wykorzystywana w pismach odwoławczych. Trudna sytuacja życiowo może być także podstawą do umorzenia długu wobec Poczty Polskiej. Niektóre portale przypominają, że w 2008 roku ówczesny premier Donald Tusk przekonywał do niepłacenia tego swoistego rodzaju podatku. To też powód, który możemy podać w pismach. Cała zabawa polega tak naprawdę na tym żeby Pocztę Polską zmęczyć i nie dopuścić do egzekucji aż do momentu przedawnienia.

źródło: Internet #polskie prawo