Polscy Romowie są uznaną prawem mniejszością etniczną. W trakcie Narodowego Spisu Powszechnego w 2011 roku 17 049 osób zadeklarowało, że jest narodowości romskiej. Natomiast "Ethnologue" podane, że 35 000 osób w Polsce posługuje się językiem romskim. Dlatego też populację Romów szacuje się na 17 -35 tyś. Nieznana jest ilość imigrantów pochodzenia romskiego, którzy mają nieuregulowany status narodowości.

Romski problem w Puławach

29.01.2015 - IV sesja Rady Miasta Puławy VII kadencja. Jeden z radnych, Paweł Maj, poruszył drażliwy temat, na obradach. Opierał się na informacjach przekazanych przez panią dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Puławach. Zaznaczył na wstępie, że uzyskane informacje skłaniają go do reelekcji. Z jego słów wynika, że ludność romska nie może uczestniczyć w programie aktywności lokalnej skierowanym do wszystkich podopiecznych MOPS. Muszą być dla nich tworzone specjalne programy. Oficjalny powód jest taki, że Romowie są bardzo słabo wyedukowani, mają problem z pisaniem i czytaniem, a nawet rozumieniem. Z tych samych przyczyn żaden z Romów korzystający z pomocy opieki społecznej nie znalazł do tej pory zatrudnienia.

Co leży na sercu radnemu?

Paweł Maj mówi: "Żaden z Romów nie wyszedł do tej pory z systemu opieki społecznej." Radny zastanawia się jakim sposobem, przy obowiązku edukacji, w obrębie tej gruby występuje tak duży odsetek analfabetów. Zaznacza, że jeśli ktokolwiek ze zwykłych obywateli dopuściłby do takich zaniedbań w edukacji dziecka, zostałyby wyciągnięte konsekwencje. Wśród nich mogłoby się znaleźć odebranie praw rodzicielskich. Zawraca też uwagę na częsty proceder, jakim jest przepisywanie przez małoletnie Romki swoich dzieci na babki, lub prababki. Dzięki temu uzyskują one status rodziny zastępczej, a co za tym idzie dodatkowe fundusze. Co ciekawe, te rodziny zastępcze nie tracą swojego statusu pomimo wyraźnych zaniedbań wychowawczych względem dzieci. "Może ktoś z nas założy rodzinę zastępcza, w której dzieci prawie lub w ogóle nie umieją pisać i czytać. Jaki będzie tego efekt?" - Mówi Paweł Maj. W dalszej części przemówienia zwraca też uwagę, na Romów którzy kierują samochodami. Skoro nie potrafią czytać, to jak zdali część pisemną egzaminu na prawo jazdy? W takim wypadku albo jeżdżą nielegalnie, albo umieją czytać i pisać, ale żeby uznać świadczenia zatajają tą informacje - kontynuuje radny.

Romowie chorzy psychicznie?

Prawie cała ta grupa Romów, według słów pani dyrektor (MOPS), jest grupą dotkniętą chorobami psychicznymi z zakresu zaburzeń psychicznych. Widać to nawet w czasie pracy. Bez wątpienia z logicznego czy statystycznego punktu widzenia, nie jest możliwe, by cała grupa pobierała zasiłki na podstawie orzeczenia o niepełnosprawności. - Mówi Paweł Maj. Zaznacza też, że przeciętni obywatele, którzy nie należą do mniejszości romskie mają ogromne problemy z przyznaniem orzeczenia o niepełnosprawności. Rady podkreśla, że fakty, które przytacza są wierzchołkiem góry lodowej.

Dlaczego tak się dzieje?

Radny Paweł Maj jako możliwą przyczynę takiego stanu rzeczy wskazuje źle pojętą poprawność. Obojętną postawę wobec Romów, dawanie im przyzwolenia na wszystko i pozwalanie im na życie obok społeczeństwa Pan Maj nazywa rasizmem. Romowie wykorzystują obecnie panujące prawo, czerpią korzyści majątkowe dla siebie, nie dając nic w zamian. Zdaniem radnego, jest to wina społeczeństwa, które nic od nich nie wymaga.

Co na to Romowie?

Stowarzyszenie Romów w Polsce zarzuca radnemu "nawoływanie do nienawiści". Roman Kwiatkowki, prezes stowarzyszenia złożył zawiadomienie do prokuratury. Domaga się, aby Paweł Maj został ukarany z art. 256Kk "Propagowanie faszyzmu lub totalitaryzmu". Romowie chcą też, aby zostały wyciągnięte konsekwencje, wobec dyrektor Puławskiego MOPS, Marii Piastowicz. Ich zdaniem nie powinna udzielać radnym informacji na temat stanu zdrowia podopiecznych.

Źródło: Youtube, dziennikwschodni.pl, wikipedia #praca #emigracje

Zobacz >> "Bezdomni, idźcie pod most! Nikt was nie lubi" - skąd niechęć do bezdomnych?