Die Zeit w reportażu Steffena Doberta podaje, że #Władimir Putin ma głęboko skrywaną tajemnicę, dotyczącą jego dzieciństwa. Istnieją ludzie, którzy twierdzą, że pierwsze 8 lat swojego życia obecny prezydent FR spędził w rodzinie, której istnienie obecnie neguje, oraz że mieszkał wtedy nie w Rosji, a w Gruzji.

Putin wypiera się własnej matki?

Z materiałów, do których dotarł reporter Die Zeit, wynika, że wczesne dzieciństwo Władimira Putina okrywa głęboko skrywana tajemnica. Co prawda, obecnie ma on już taką pozycję w swoim kraju, że nawet wyjście na światło dzienne faktu, iż wypiera się naturalnej matki prawdopodobnie niewiele by mu zaszkodziło, jednak byłoby to dość niewygodne.

Inaczej sprawa się miała w marcu 2000 roku - czasie, kiedy ważyły się losy wyborów prezydenckich w Rosji, w których ówczesny premier Putin ubiegał się o fotel prezydenta. Wtedy czeczeński działacz niepodległościowy - Rustam Daudow - próbował podać do powszechnej wiadomości treść rozmowy z Wierą Putiną, staruszką mieszkającą w niedużej gruzińskiej wiosce Metechi niedaleko Gori. Kobieta podaje się w niej za matkę przyszłego prezydenta Rosji. Mówi o zainteresowaniach chłopca, którymi było judo i łowienie ryb. Twierdzi, że trudna sytuacja rodzinna zmusiła ją do oddania Wowy - bo tak nazywa syna - pod opiekę dalekich kuzynów, mieszkających w Leningradzie: Władimira Spirydonowicza i Marii Iwanownej Putinów - oficjalnych rodziców prezydenta FR.

Nieszczęśliwe zbiegi okoliczności?

Rustam Daudow był zdecydowany, aby ujawnić kasetę video z nagraniem rozmowy. Jednak to mu się nie udało, ponieważ ciągle pojawiały się jakieś niespodziewane przeszkody ku temu. Najpierw Daudow chciał udostępnić nagranie Artjomowi Borowikowi, dziennikarzowi badającemu życie Putina. Jednak Borowik nie dotarł do Tbilisi, ponieważ samolot, którym miał przylecieć wraz z biznesmenem Ziją Bażajewem i jego ochroniarzami, rozbił się tuż po starcie w dziwnych okolicznościach.

Wtedy Daudow starał się z powodzeniem zainteresować posiadanym materiałem turecki koncern medialny Ilhas. Kilka dni przed wyborami prezydenckimi w Rosji ogólnokrajowy dziennik Turkiye opublikował materiały. Jednak przewidziany w jednej z największych telewizji w kraju reportaż na ten temat nie doszedł do skutku z powodu telefonu z rosyjskiej ambasady. W przypadku jego opublikowania #Rosja miałaby się wycofać z projektu gazociągu Blue Stream.

Rewelacyjnych materiałów o pochodzeniu Putina nie opublikował również włoski dziennikarz wojenny Antonio Russo. Następnego dnia po wzięciu przez niego od Daudowa kasety, policja znalazła jego zwłoki niedaleko Tbilisi. Prawdopodobną przyczyną śmierci było zmiażdżenie klatki piersiowej przez koła ciężarówki. Zastanawiać może jednak fakt, że denat miał związane ręce.

Kolejne dające do myślenia wydarzenie miało miejsce w 2003 roku. W stolicy Azerbejdżanu zamordowany został wtedy Rustam Daudow. Zdjęcie czeczeńskiego działacza obiegło media. Jednak okazało się wkrótce, że to nie rozmówca Wiery Putiny stracił życie. Natomiast kobieta, podająca się za matkę Władimira Putina, którą wielokrotnie od czasu nagrania odwiedzali przedstawiciele rosyjskich władz, nie chciała już więcej rozmawiać z mediami.

Zobacz >>> Kim jest córka Putina?

Źródło: Die Zeit, wp.pl,