Marek Falenta został dzisiaj zatrzymany przez prokuraturę. Głównym powodem było jego zwolnieni lekarskie, które przedstawił, kiedy w marcu po raz pierwszy próbowano mu przedstawić zarzuty w aferze taśmowej. Jak podaje Radio Zet Falencie prokuratura w Białymstoku chce postawić zarzut fałszowania zwolnienia lekarskiego. Prokuratura Apelacyjne w Warszawie nie podaje żadnych szczegółów.

Fałszywe zwolnienie?

Trwają przeszukania w mieszkaniu oraz biurze Marka Falenty. Jest to wynik wydzielonego śledztwa z tzw. afery podsłuchowej. Poza Falentą aresztowano jeszcze dwie osoby. Sam zatrzymany w oświadczeniu dla mediów nie potwierdził, że chodzi o fałszowaniu zwolnień lekarskich, ale przyznał, że chodzi o większą grupę osób i przestępstwo zagrożone karą do 3 lat pozbawienia wolności.

Afera taśmowa - Sowa & Przyjaciele

W tej sprawie jest już prowadzonych pięć postępowań prokuratorskich. Główne toczy się w Prokuraturze Okręgowej Warszawa - Praga i dotyczy nagrywania rozmów z dwóch warszawskich restauracjach. Sprawa ujrzała światło dziennie dzięki publikacji tygodnia "Wprost" stenogramów z nagrań, do których dotarli dziennikarze. Restauracja Sowa & Przyjaciele byłam miejscem chętnie odwiedzanym przez polityków i biznesmenów. Tak właśnie też nagrywano ich rozmowy. Tygodni "Wprost" opublikował między innymi rozmowy pomiędzy Bartłomiejem Sienkiewiczem a Markiem Belką prezesem NBP. Właśnie w trakcie tej rozmowy padło słynne już stwierdzenie dotyczące stanu naszego państwa. Na nagraniach znaleźli się także: Sławomir Nowak, Radosław Sikorki, Jacek Rostowski czy Paweł Graś. Ostatnie stenogramy ujawnił tygodnik "Do Rzeczy" gdzie padło stwierdzenie Elżbiety Bieńskowskiej, że tylko złodziej lub idiota pracuje za 6 tys. W 2015 roku CBA przekazało prokuraturze 11 płyt z nagraniami. Według tygodnika "Wprost" mogą być tam rozmowy Aleksandra Kwaśniewskiego z Leszkiem Millerem.

W aferze taśmowej jak do tej pory postawiono zarzuty czterem osobom. Falencie który nie przyznał się do winny, Krzysztofowi Rybce i dwóm kelnerom, którzy podsłuchiwali.

źródło: tvn24, wprost.pl #afera taśmowa #policja