Zdaniem weterynarzy nie powinno się zostawiać swoich pupili w ciepłe dni w samochodzie, nawet jeśli okna są uchylone. Mowa tutaj głównie o psach, bo to one najczęściej podróżują z właścicielami. Niestety problem jest wciąż żywy. Nie wiadomo, ile zwierzaków traci w ten sposób życie, ponieważ nie ma prowadzi się na ten temat żadnych badań.

Za chwile wracam!

Chwila to pojęcie względne, szczególnie jeśli człowiek się z kimś zagada. Zapomina wtedy o całym świecie łącznie z pupilem. Co się wtedy z nim dzieje? Postanowił to pokazać doktor Ernie Ward, weterynarz z #USA. Na swój eksperyment wybrał typowy, letni dzień. Za sprzęt badawczy posłużył stoper i termometr. Weterynarz zamknął się w samochodzie i pozostawił okna uchylone zaledwie na kilka centymetrów. Spędził tam łącznie 30 minut, wszystko rejestrował za pomocą kamery. Na bieżąco zdawał relację ze swojego samopoczucia i tłumaczył, jak w takiej chwili czują się psy. Prowadził również aktywną kontrolę temperatury jaka panuje w środku. Jego relacja nie napawała optymizmem. Już na początku eksperymentu termometr wskazywał 34-35 stopni Celsjusza. Wystarczyło zaledwie 5 minut by temperatura wzrosła do 37,5 stopni. Już wtedy Ernie Ward wspomniał, że jest niesamowicie duszno i pomimo wiatru na zewnątrz, w samochodzie nie ma przepływu powietrza. Po 10 minutach temperatura wynosiła już 41 stopni. Weterynarz zaznaczył, że staje się to dla niego powoli nie do zniesienia. Co w takiej sytuacji ma zrobić pies? Człowiek może w każdej chwili wysiąść. Pies zaczyna panikować. Jest mu gorąco, jego ciało się przegrzewa, czuje że jest w niebezpieczeństwie. Zaczyna szczekać ujadać, robi wszystko by wydostać się z tej śmiertelnej pułapki. Ernie Ward zakończył eksperyment po 30 minutach, przez ten czas temperatura wzrosła do 46-47 stopni. Pot spływał z niego strumieniami, większość jego ubrania była widocznie mokra. I chyba tylko dlatego udało mu się wyjść z tego bez większego szwanku. Psy w przeciwieństwie do ludzi się nie pocą, nie są w stanie w ten prosty sposób ochłodzić swojego ciała. Pół godziny w tak rozgrzanym samochodzie jest potencjalnie śmiertelne.

Niewiedza?

Dlaczego właściwie ludzie zostawiają w takich warunkach swoje zwierzaki? Co nimi kieruje, że ryzykują życie swojego przyjaciela? Na to pytanie ciężko jest odpowiedzieć, ale bardzo prawdopodobne jest to, że po prostu są nieświadomi zagrożenia. Czy ktoś, kto kocha swoje zwierzę, pozwoliłby mu świadomie cierpieć? Wątpliwe. I właśnie dlatego róbmy wszystko co tylko możliwe, aby jak najwięcej ludzi stało się świadomych niebezpieczeństwa. Reagujmy, kiedy widzimy psiaka, kota czy jakąkolwiek żywą istotę, zamkniętą w samochodzie. Głośno jest o przypadkach śmierci dzieci, które konały w upale przez bezmyślność rodziców. Zwierzęta też czują, jest to dla nich tak samo niebezpieczne. Kochamy swoje zwierzaki, nie krzywdźmy ich.

Źródło: Youtube
#kampania społeczna