Wyniki badań wskazują, że na Opolszczyźnie około 85 procent przedsiębiorców rozważa zatrudnienie obcokrajowców. Wielu z nich już to robi. Badania przeprowadzono w latach 2014 i 2015 na grupie 263 przedsiębiorców. Dotyczyły one firm, które już zatrudniają cudzoziemców, jak i tych, które dopiero mają taki zamiar.

Z zagranicy w opolskie

Polska od lat notuje ujemny przyrost naturalny. Jednym z województw, gdzie skutki tego są najbardziej widoczne, jest Opolskie. To tutaj będzie najbardziej widoczny spadek ludności, w tym pracowników. Dlatego przedsiębiorcy wykazują chęć zaangażowania siły roboczej zza granicy.

Zanim zatrudnienie obcokrajowców stanie się w Polsce powszechne, należy przezwyciężyć kilka stereotypów. Po pierwsze imigrant zarobkowy kojarzy się przedsiębiorcom z pracownikiem pochodzącym ze Wschodu. Pracownika takiego widzimy w zawodach robotniczych. Uwidacznia się tutaj zapotrzebowania na pracowników, mających konkretne kwalifikacje w profesjach raczej fizycznych. Dla przykładu chodzi tu o budowlańców czy ludzi pracujących przy produkcji taśmowej.

Fizyczny czy wykwalifikowany?

Tylko niecałe 20 procent przedsiębiorstw wyraża chęć zatrudnienia cudzoziemców na stanowiskach, które wymagają wyższych kwalifikacji. Tyle samo mniej więcej firm już zatrudnia wyżej wykwalifikowanych. Tutaj prym wiodą głównie firmy z udziałem kapitału zagranicznego, w których na stanowiskach kierowniczych zasiadają pracownicy zagraniczni. Ale też firmy mocno kooperujące z zagranicą - tu obcokrajowcy mieliby być odpowiedzialni za kontakty handlowe.

Firmy nie boją się związanych z tym wyzwań! Ponad jedna trzecia z nich byłaby w stanie dopomóc pracownikom z zagranicy w znalezieniu mieszkania. Jeśli chodzi o płacę, to średnio firmy oferują obcokrajowcom 2,4 tysiąca złotych brutto.

Opolszczyzna jest regionem atrakcyjnym, jeśli chodzi o specyfikę emigracyjną - uważa ponad 60 procent badanych przedsiębiorców. To odpowiednie miejsce dla imigrantów zarobkowych. Dzieje się tak dlatego, że ze względu na wyjazdy zarobkowe miejscowych, brakuje tu pewnych grup pracowników. Ważne jest też to, że Opolanie, dzięki doświadczeniom migracyjnym akceptują obecność zagranicznych pracowników.

Kiedy nas ubywa, to musi nas przybyć

Jedno jest pewne: Polaków będzie ubywać. Według prognoz Głównego Urzędu Statystycznego w roku 2050 będzie w nas w kraju niespełna 34 miliony. W porównaniu z czasami nam współczesnymi będzie nas mniej o 4,5 miliona. Z wyjątkiem województwa mazowieckiego, spadek ludności przewidywany jest wszędzie w Polsce.

W województwie opolskim problemem jest nie tylko najniższy wskaźnik nowych urodzeń, ale także starzenia się ludności oraz migracji. Po prostu wyjeżdża stąd najwięcej osób (z przyczyn geograficznych i historycznych, a także ekonomicznych - najwięcej osób jedzie do Niemiec)

(Badania na przełomie 2014 i 2015 roku na grupie 263 opolskich przedsiębiorców przeprowadziła dr Sabina Kubiciel-Lodzińska z Wydziału Ekonomii i Zarządzania Politechniki Opolskiej.)

Zobacz >>> Farage: wolę imigrantów z Pakistanu niż z Polski

Zobacz >>> Norwegowie odbierają dzieci polskim emigrantom
#praca #kryzys gospodarczy #emigracje