Tomasz Piotr Terlikowski jest blisko związany z Telewizją Republika i portalem poświęconym fronda.pl. Jest też autorem 32 publikacji książkowych. Wśród nich znajdują się "Tęczowe chrześcijaństwo. Homoseksualna herezja w natarciu", "Robienie dzieci. Terlikowski śmiało o in vitro" czy też "Sprawa profesora Chazana. Kulisy manipulacji". Już po samych tytułach widać, że #Tomasz Terlikowski jest osobą, która ma jasno określony światopogląd i chętnie się nim dzieli. Nikogo nie oszczędza. Kiedy Angelina Jolie prewencyjnie osunęła jajniki i jajowody, nie milczał.

Czemu szukają?

Społeczność "Cała Polska szuka mózgu Tomasza Terlikowskiego"zrzesza na dzień dzisiejszy nieco ponad 8,5 tys. osób. Czym się zajmują? Nie tylko wyciągają rozmaite brudy wyżej wspomnianego dziennikarza, ale też jawnie drwią z jego poglądów. Możemy tam znaleźć odnośniki do artykułów poświęconych Tomaszowi Terlikowskiemu i masę memów z nim w roli głównej. Internauci jednocześnie dają wyraz temu, co myślą na jego temat. "To musi być jakiś wirus... Głupota sama z siebie nie jest aż tak zaraźliwa", "I ta twarz nieskażona myślą..." - to tylko kilka z wielu komentarzy, jakie można tam znaleźć. Wśród memów, które publikuje autor, jest na przykład zdjęcie Tomasza Terlikowskiego z dopiskiem "Ochrona życia od erekcji". Słynna wypowiedź odnosząca się do tego, jakoby rak szyjki macicy był przenoszony drogą płciową, również nie pozostała bez echa. Bardzo dużą popularnością cieszy się przeróbka zdjęcie Tomasza Terlikowskiego, gdzie połączono połowę jego twarzy z twarzą jego żony Małgorzaty Terlikowskiej. Ktoś skomentował to, że kazirodztwo jest nielegalne, inna osoba, że Terlikowski się przebiera i udaje własną żonę.

Gdzie ten mózg?

Twórca facebookowej strony "Cała Polska szuka mózgu Tomasza Terlikowskiego" na wstępie zaznacza: "Działanie graniczące z cudem. Zdajemy sobie z tego sprawę". Zapewne gdyby sam zainteresowany wiedział o istnieniu takiej społeczność, jako specjalista we wszelkich dziedzinach mógłby się wypowiedzieć, gdzie i w jakim stanie znajduje się jego narząd. Niestety Pan Terlikowski woli zajmować się cudzymi pochwami niż samym sobą, dlatego zapewne nie odniesie się w żaden sposób do pogłoski o swojej zgubie.

Źródło: #Facebook
#social media