Dorastałem w latach dziewięćdziesiątych oraz na początku XXI wieku. Jako uczeń liceum plastycznego uczestniczyłem w różnego rodzaju wystawach artystycznych. Często bywałem na wernisażach, finisażach, wystawach indywidualnych, zbiorowych, tematycznych. Wystawach malarstwa, rysunku, rzeźby. Był to pewnego rodzaju azyl dla młodego człowieka, wchodzącego w wiek dorosły w tych arcy-ciekawych czasach przemian ustrojowych.

Z Jarocina na zlot

Innym rodzajem azylu, oderwania od zmieniającej się dynamicznie rzeczywistości był Jarocin. Miasto w województwie wielkopolskim. Miasto, które wpisało się w naszą polską rzeczywistość najbardziej za sprawą festiwalu. W mieście odbywały się od 1980 roku festiwale rockowe. Po przerwie zostały reaktywowane. Ostatni odbył się w dniach 18-20 lipca 2014. Przerwa trwała od 1994 roku. Byłem na czterech edycjach właśnie w latach dziewięćdziesiątych.

Innym rodzajem ucieczki od "normalności", od polityki, finansów, dusznej atmosfery domu, szkoły, potem pracy były zloty motocyklowe. Sam nigdy nie miałem motocykla. Na tych kilkanaście zlotów, na których byłem, zabierali mnie koledzy. Miałem ich wielu. Rzesza z nich dzieliła pasję motocyklową. Zloty odbywające się najczęściej w małych miejscowościach, wsiach, urokliwych zakątkach Polski, to także był rodzaj azylu. Muzyka, imprezy, ogniska - wycieczki. I ludzie. Z całego kraju. Kolorowi. Ciekawi. Nietuzinkowi.

Wilk zło wcielone

Członkowie Nocnych Wilków wjechali na swych motocyklach do Polski. Zdążyli już złożyć hołd żołnierzom radzieckim na cmentarzu w Braniewie. Motocykliści wyruszyli z Rosji i jadą w stronę Niemiec. Chcą w ten sposób chcą upamiętnić 70. rocznicę zwycięstwa Rosji nad Niemcami i zakończenia II wojny światowej. Do Polski nie mieli prawa wjechać - zakaz wydało nasze Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Rodzimi motocykliści zaoferowali pomoc rosyjskim kolegom. Jest coś takiego jak gościnność i solidarność motocyklistów z całego świata. "Nasi" zapewnią rosyjskim motocyklistom eskortę na podczas przejazdu przez Polskę.

Niezręczne sympatie

"#Nocne wilki" to nacjonalistyczny klub motocyklowy; jego członkowie nie kryją sympatii do prezydenta Rosji Władimira Putina. W obecnej sytuacji politycznej, w kontekście aneksji Krymu i uwikłana Rosji w konflikt na Ukrainie, sprawa "rajdu" Nocnych Wilków z Rosji przez Polskę do Niemiec budzi kontrowersje. Rosja stosuje do ponad roku agresywną politykę wobec swoich najbliższych sąsiadów. Zdarzało się to już oczywiście wcześniej, ale konflikt na Ukrainie i niepokoje ludności w państwach bałtyckich i na przykład Mołdawii dowodzą, że polityka Kremla zaostrza się

Zwierzę i motocykl

Wilk to gatunek o skłonnościach terytorialnych. Zazwyczaj wataha zajmuje terytorium 100-300 kilometrów kwadratowych. Jednak wielkość ta zależy od dostępności pokarmu i typu terenu.

Stada wilków liczą do 20 osobników. Zwykle jednak są mniej liczne. Motocyklistów będzie znacznie więcej. Gdyby jechali nocami nie było by takiego szumu (nomen omen - w nocy ryk setek silników niósł by się dalej i donośniej, ale nie o to przecież chodzi...)

Czy już sama nazwa wzbudza w nas lęk? Bo przecież wilk od początku był i jest nadal w ludzkiej kulturze postrzegany jako drapieżca, zabójca, wcielone zło.

Czy ostentacja związana z przejazdem Nocnych Wilków przez Polskę jest "chwytem" zamierzonym, czy rozgłos nadały mu cała ta nagonka medialno-polityczna?

Nocne Wilki z Rosji nie zamierzają pozostawać na jednym i tym samym terytorium. Chcą być właśnie eksterytorialne. Zresztą "przemieszczanie się", czasem na znaczne odległości, jest immanentną cechą zrzeszonych w różnych klubach, czy jak kto woli - gangach, motocyklistów.

Apolityczna masa

W Polsce odbywa się miesięcznie od kilkunastu do kilkudziesięciu zlotów motocyklowych. Dla tego przykładu w samym kwietniu: Tabunada, 24.04.2015 (piątek), start godzina 13:00. Miejsce: Mierki koło Olsztynka; 18 Gnieźnieńskie Rozpoczęcie Sezonu Motocyklowego 2015, Warszawski Bazar Motocyklowy, 11.04.2015; czy Ready to Go! - Poznań (skutery i motorowery), miejsce: Stęszew; Moto Krew, 11.04.2015 Sobota, start godzina 9.00, miejsce Wałbrzych. I wiele innych.

Nie znamy przekonań politycznych uczestników tych "spotkań". Zloty motocyklowe są apolityczne. O co innego w nich chodzi. Zresztą patrząc na tę całą różnorodność i obfitość moto-zlotów, widać, że każde spotkanie ma inny charakter. Nie muszę się domyślać, że na każdym z nich zabawa jest przednia. Wiele ze zlotów to spotkania tematyczne. Zdarzają się też te charytatywne. Jest wiele zlotów pomocowych których celem jest niesienie pomocy potrzebującym: chorym, poszkodowanym, upośledzonym. Motocykliści to często ludzie wielkiego serca.

To, że Nocne Wilki nie kryją sympatii do prezydenta Putina, nie powinno przeszkadzać im w realizacji założonych celów. Chcą czcić zwycięstwo świata walczącego o pokój nad faszyzmem - ich wola. #Władimir Putin #społeczeństwo