Już od prawie 11 lat Polacy mają otwarty dostęp do brytyjskiego rynku pracy. W tym czasie do Wielkiej Brytanii wyjechały tysiące naszych rodaków. Wielu postanowiło tam zostać, inni po pewnym czasie uznali, że chcą wrócić do ojczyzny. Jednak bez względu na to, jak długo byli na Wyspach, większość Polaków ciężko pracowała i w znacznym stopniu zasymilowała się z Brytyjczykami.

Niestety, mimo że od lat mamy opinię świetnych fachowców, bardzo dobrych pracowników i interesujących ludzi, ciągle pojawiają się nowe ataki na imigrantów z Polski. Tego typu nagonka nie jest już tylko domeną prostych ludzi, zdaniem których każdy Polak chce zabrać im pracę i domy. Dziś na krytyce imigracji i słownej napaści na osoby z Europy Środkowo-Wschodniej można zbić kapitał polityczny, dostać się do Parlamentu Europejskiego i walczyć jak równy z równym o władzę w Wielkiej Brytanii. Na kilkanaście dni przez wyborami udowadnia to Nigel Farage i jego partia UKIP.

Na szczęście, w morzu plugawych docinek skierowanych przeciwko Polakom, słychać również głosy rozsądku. I to od młodych ludzi, którzy bronią imigrantów, ponoć zabierających im miejsca pracy.

Imigranci nie są źli

Trzy minuty - tylko tyle wystarczyło, aby Laurie Meldon wyjaśnił wszystkim, że imigracja nie jest taka straszna, jak ją malują. 25-latek w prosty, zwięzły sposób stara się wytłumaczyć, że osoby spoza Wielkiej Brytanii, które wybrały Zjednoczone Królestwo jako miejsce swojego zamieszkania, w znacznym stopniu przyczyniły się do wzrostu gospodarczego na Wyspach.

Brytyjczyk nie przebiera w słowach. Przeklina, obraża, ale tylko po to, by jego głos było słychać pośród ostrej krytyki polityki imigracyjnej rządu. Meldon nie popiera żadnej z partii, stara się być bezstronny. Ma jednak dość ataków na imigrantów, którzy jego zdaniem, nie tylko nie kradną pracy jego rodakom, ale przeciwnie - wpływają na znaczny wzrost gospodarzy.

Meldon broni Polaków

- Jestem wkurzony, dlatego nagrywam te słowa - otwarcie przyznaje Laurie Meldon. - Jeśli do naszego kraju przyjedzie coraz więcej imigrantów, nasz kraj będzie coraz bogatszy. Gdy mieszkasz w Wielkiej Brytanii, wydajesz pieniądze właśnie tu. Kupujesz ubrania, jedzenie i inne produkty. Oznacza to, że na rynku jest większe zapotrzebowanie na te towary. Firmy rosną w siłę, zarabiają, przemysł się rozwija. Jest więcej pieniędzy na miejsca pracy, zarobki są wyższe - tłumaczy mężczyzna.

Proste. Może słowa młodego Brytyjczyka dotrą do tych, którzy nadal ganią Polaków za całe zło na Wyspach.

>>>>CZYTAJ TEŻ

Czy Polskę zaleją uchodźcy z Afryki?  #wybory parlamentarne #Wyspy Brytyjskie #emigracje