Cała Polska zszokowana porwaniem 10-letniej Mai z Pomorza, na bieżąco śledzi informacje związane z dalszym przebiegiem wydarzeń i wyrokiem, jaki zapadnie po zebraniu wystarczającej ilości dowodów przeciwko Adrianowi M.

Wszyscy uważają, że przestępstwo dokonane na dziecku jest niewybaczalne i powinno podlegać najwyższej karze! Porywacz 10-letniej Mai z Wołczkowa nie po raz pierwszy uprowadził dziecko. Za wcześniejsze porwanie został skazany na 1.5 roku więzienia, jednak wypuszczono go wcześniej z uwagi na stwierdzone zaburzenia psychiczne.

Stwierdzona choroba psychiczna nie zmniejszy cierpienia ofiary

W tym momencie należałoby zapytać, jakie poczyniono kroki, by zapobiec kolejnym nieszczęściom?! Czy w opinii psychologów i psychiatrów, pacjent powinien sam dopilnować zleconego mu leczenia, czy z uwagi na niepoczytalność może robić wszystko, zdając sobie sprawę, że opinia psychiatrów wytłumaczy kolejny jego występek (!?). W najnowszych artykułach na temat porwania dziewczynki pojawia się informacja, że porywacz prawdopodobnie "słyszy głosy, które nakazują mu robić różne rzeczy, których on sam nie jest w stanie racjonalnie wytłumaczyć, również widzi diabły". Zapytam ponownie. I co dalej?! Moim zdaniem jest to najbardziej wygodne i banalne wytłumaczenie, jakie można "wcisnąć" otoczeniu bez specjalnych przygotowań.

Rozpoznanie schizofrenii

Potencjalny pacjent podejrzany o zaburzenia psychotyczne (schizofrenia) zostaje zdiagnozowany na podstawie wywiadów, testów i obserwacji. Niestety obecnie nie istnieją żadne badania laboratoryjne, które potwierdziłyby podejrzenia specjalistów. Można też tłumaczyć szalone zachowanie opętaniem, ale wówczas sprawca również trafia do szpitala na obserwację. Po jakimś czasie powraca do otoczenia, odstawia leki i krzywdzi kolejne osoby. Strach pomyśleć, co mogłoby się stać z Mają, gdyby nie wdrożono poszukiwań na szeroką skalę i nie wykorzystano nowoczesnego systemu #Child Alert !

Inne przypadki

Natascha Kampusch z Wiednia również miała 10 lat, gdy została uprowadzona w 1998 roku. Porywacz przez 8 lat przetrzymywał dziewczynkę w zamkniętym pomieszczeniu w swojej willi na przedmieściach Wiednia. Podczas wielokrotnych rozmów Nataszy ze swoim oprawcą, W. Priklopil miał stwierdzić, że gdyby owego feralnego dnia Natasza nie pojawiła się na drodze, wypatrzyłby sobie inną ofiarę. Oznacza to, że uprowadzenie było przez niego skrupulatnie zaplanowane w określonym miejscu i czasie. Być może gdyby wówczas w miejscu porwania Nataszy znajdował się monitoring, policja szybko namierzyłaby sprawcę. 
Co zaplanował porywacz Mai? Jak na razie nie wiadomo co podpowiadały mu głosy.

Statystyki

Statystyki podają, że rokrocznie znika mnóstwo osób, dorosłych i #dzieci. Jeszcze w 2005 roku odnotowano liczbę zaginięć 14 210 a w 2014 roku już 20 845 (!). Z każdym rokiem liczba zaginionych rośnie. Zapewne część z nich staje się przypadkową ofiarą skrzętnie ukrytych wypadków, część po prostu dobrowolnie znika, inni nie z własnej woli stają się dawcami narządów, reszta...Bóg jeden wie.

>>>> Zobacz:Porywacz Mai ma na koncie inne uprowadzenia i problemy psychiczne. Widzi diabły?

Child Alert jak działa? Maja odnaleziona