"Nadszedł czas, by zmienić system" - z takim hasłem na ustach #Paweł Kukiz ogłosił swój start w wyborach prezydenckich 2015. Pierwsze reakcje były do przewidzenia - niedowierzanie, uśmiechy, politowanie. Rockmanowi zachciało się zabawy w politykę. Z upływem czasu, Polacy przyzwyczaili się do tej kandydatury. Później się nią zainteresowali. Aż w końcu zaczęli ją aktywnie wspierać.

Kampania finansowana przez obywateli… dobrowolnie

Czy słyszeliście kiedyś, żeby wyborcy z entuzjazmem wpychali politykowi własne pieniądze do kieszeni? Sztab Pawła Kukiza dokonał cudu. W kraju, w którym "polityka" jest niemal słowem wulgarnym, w którym żywa jest obawa o frekwencje wyborcze, w którym dla wielu liczy się oszczędny tryb życia - bezpartyjny kandydat zebrał ponad 230 tysięcy złotych. Ta kwota była aktualna w połowie kwietnia, zapewne do dzisiaj konto kampanii jest jeszcze bardziej pokaźne.

Aktywny kandydat - aktywni wyborcy

Kukiz jest bardzo aktywny na portalach społecznościowych. Jego profile na Facebooku i Twitterze cieszą się ogromną popularnością, odbywają się tam żywe dyskusje o kampanii, stanie państwa i bieżących wydarzeniach. Sztab bezpartyjnego kandydata z sukcesem stara się tworzyć atmosferę wspólnoty społecznej. W marcu Kukiz tak zwrócił się do wyborców:

"Łączy nas walka o godność, podmiotowość- tak indywidualną jak i Wspólnoty. Tutaj i wszędzie. Chcemy u siebie czuć się gospodarzami a w świecie - za jakiś czas - stać się współrozgrywającym a nie być przez wszystkich rozgrywanym."

To zjednoczenie jest rzeczywiście odczuwalnie. Zwolennicy "polityki Cookiez" z własnej woli oklejają samochody twarzą swojego kandydata, samodzielnie drukują plakaty i przekonują ludzi ze swojego otoczenia do głosowania. Spotkania z Kukizem - zarówno w kraju, jak i za granicą - przyciągnęły tysiące Polaków. On sam z dumą prezentował na swoich profilach urocze rysunki najmłodszych rodaków, przedstawiające symbole narodowe. I chociaż dzieci nie są świadomymi wyborcami, takie akcje symbolizują pewien rodzinny klimat i przyczyniają się do wzmocnienia głównego hasła - Polska należy do obywateli!

Siła internautów

Zazwyczaj, gdy pojawi się jakiś felieton krytykujący polityka (od prezydenta po działaczy samorządowych), komentarze lepią się od frustracji, wściekłości i żalu internautów, którzy powtarzają, że mają dość korupcji, arogancji, czy marnotrawienia publicznych pieniędzy. W przypadku Pawła Kukiza jest inaczej. Pod artykułami negatywnie nastawionymi do kandydatury "niedoświadczonego populisty" natychmiast pojawia się lawina głosów poparcia i nadziei na lepsze jutro.

Entuzjazm wyborców pokazuje, że pragnienie zmian jest ogromne. Zmian głębokich, systemowych, realnych. Dla wielu Polaków żonglowanie czterema głównymi partiami to żadna zmiana. Paweł Kukiz stał się symbolem pewnych marzeń i nawet jeśli przegra te wybory, istnieje duża szansa na skuteczne działania oddolne. W końcu o to chodzi w całej Polityce Cookiez - o oddanie Polski obywatelom.

>>>>CZYTAJ TEŻ: 

Padły serwery przyjmujące zgłoszenia do głosowania korespondencyjnego

Sondaże to fikcja - jak nami manipulują? 

Wybory prezydenckie: Paweł Kukiz z dnia na dzień rośnie w siłę  #wybory prezydenckie #wybory 2015