W „Totemie”, fabularnym debiucie Jakuba Charona (wcześniej nakręcił tylko fabularny film krótkometrażowy „Skupienie”), który napisał także scenariusz, Karol Bernacki wciela się w postać „Dzikiego”. Po wyjściu z więzienia zatrudnia się jako bramkarz w klubie nocnym, gdzie jedną z tancerek jest jego dziewczyna, Dagmara (Małgorzata Krukowska). Cały czas jednak marzy, by wybić się z nizin społecznych i wieść dostatnie życie.

Wzorem dla „Dzikiego” jest jego starszy brat Igor, gangster stojący na czele siejącej postrach grupy przestępczej (w tej roli występuje popularny raper, członek zespołu Gang Albanii, Michał „Sobota” Sobolewski).

Reklamy
Reklamy

Ten jednak nie chce, by młody poszedł w jego ślady.

Pewne okoliczności związane z Dagmarą powodują, że „Dziki” zmuszony będzie stanąć w obronie godności swojej dziewczyny. Jego przeciwnikami będą handlarze narkotyków z serbskiej mafii. Gdy Igor zdecyduje się pomóc bratu, dochodzi do bezwzględnej walki gangów.

Mocny temat, film raczej słaby

Przez dwie godziny widz prowadzony jest przez kamerę obsługiwaną „z ręki” (zdjęcia: Piotr Pawlus), co na dłuższą metę jest męczące i denerwujące. Cierpi na tym także jakość zdjęć, realizowanych najczęściej w zadymionych lokalach i melinach. Trudno przez to także skupić się na dialogach, które wypowiadane przez - w większości niezawodowych - aktorów (w tym wspomnianych raperów – poza „Sobotą” w epizodzie pojawia się Paweł Ryszard Mikołajuw znany jako Popek) zamieniają się momentami w całkowicie niezrozumiały bełkot.

Reklamy

Scenariusz opowiada historię półświatka handlarzy narkotykami i żywym towarem w sposób niezmiernie chaotyczny, trochę przypominający slapstickowy teledysk. Jej finał jest zresztą łatwy do przewidzenia, bo czymże może się skończyć kradzież narkotyków mafii, jak nie śmiercią lub pójściem do więzienia.

Próba psychologizowania także nie kończy się pomyślnie dla Jakuba Charona - scenarzysty i reżysera. O znalezieniu prawdy psychologicznej w postępowaniu bohaterów „Totemu” raczej trzeba zapomnieć. Jeśli coś w tym filmie się broni, to muzyka Tomasza Domagały i właśnie aktorstwo Karola Bernackiego.

Powrót 'na stare śmieci'

Karol Bernacki urodził się 25 lat temu w Kielcach, ale wychowywał się w Ostrowcu Świętokrzyskim. Tutaj też rozpoczęła się jego przygoda z aktorstwem. W miejscowej Publicznej Szkole Podstawowej nr 1 zagrał rolę Heroda w jasełkach przygotowanych przez polonistkę, Anetę Kołek.

Jako uczeń Publicznego Gimnazjum nr 1 w Ostrowcu Świętokrzyskim po raz pierwszy wziął udział w konkursie recytatorskim, do którego przygotowała go polonistka Katarzyna Bryła.

Reklamy

Dziś wspomina, że podczas występu przed dużą publicznością poczuł coś w rodzaju uzależnienia.

Bardziej profesjonalnie szeroko rozumianą sztuką słowa zajął się, będąc licealistą (Karol Bernacki uczęszczał do LO nr III im. Władysława Broniewskiego). Trafił wówczas do sekcji teatralnej Miejskiego Centrum Kultury, którą prowadziła Urszula Bilska, instruktorka, będąca „matką” przynajmniej kilku karier aktorskich młodych ostrowczan. To ona przygotowała Bernackiego do zakończonych sukcesem egzaminów do szkoły teatralnej. Studia w krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej (obecnie: Akademia Sztuk Teatralnych), ukończył w bieżącym roku.

Finałem studiów był jego udział w dwóch przedstawieniach dyplomowych: „Dogville” Larsa von Triera w reżyserii Aleksandry Popławskiej (jego rola Wielkiego Człowieka została uznana przez redakcję TUPOT-u za „najostrzejszą rolę” 34. Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi w 2016 roku) i „Maria Stuart” Friedricha Schillera w reżyserii Szymona Kaczmarka (Bernacki zagrał Mortimera).

W trakcie studiów Karol Bernacki wystąpił w kilku etiudach szkolnych (m.in. „Upał”, „Rozmowy z matką”, „Sweet Home Czyżewo”); pojawił się też w „Planecie singli”, zagrał policjanta Marcina w „Amoku” Kasi Adamik; niedawno zakończył zdjęcia do filmu Bartosza Konopki (autora nominowanego do Oscara „Królika po berlińsku”). W „Krwi Boga” Bernacki gra Bezimiennego - młodego, pełnego ideałów chłopaka, który pomaga doświadczonemu rycerzowi Willibrordowi (w tej roli Krzysztof Pieczyński).

Ostrowiecka premiera filmu z jego pierwszą główną rolą stała się dla młodego aktora okazją do powrotu w miejsce, gdzie zaczęła się jego artystyczna droga. Wykorzystał okazję i spotkał się po projekcji z Urszulą Bilską i obecnymi jej podopiecznymi z Teatru Doraźnego, a potem także z widzami „Totemu”.

źródło: własne Autora

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #kino #film polski