Do ciekawej sytuacji doszło podczas ostatniej debaty w Europarlamencie (07.03). #Janusz Korwin-Mikke zabrał głos w sprawie kobiet i już na początku zbulwersował słuchaczy. Stwierdził mianowicie, że "kobiety muszą mniej zarabiać od mężczyzn, ponieważ są słabsze, mniejsze oraz mniej inteligentne".

Jakież wielkie musiało być zaskoczenie belgijskich eurokratów, którzy w swoich krajach funkcjonują pod płaszczykiem poprawności politycznej. Większość opinii Janusza Korwin-Mikkego dla polityków europejskich jest szokująca, nie do przyjęcia. Dokładnie tak samo było tym razem.

Wypowiedź Korwin-Mikkego wywołała falę krytyki ze strony niemal każdej frakcji europarlamentu. Złożono wiele skarg oskarżających go o "szowinizm". Jednak na polskim polityku nie zrobiło to żadnego wrażenia. Korwin-Mikke bez żadnych oporów przedstawiał własne stanowisko na temat kobiet i ich roli. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać.

Zbulwersowana hiszpańska eurodeputowana Iratxe Garcia Perez odpowiedziała "Jestem tutaj, by bronić wszystkie Europejki przed ludźmi takimi jak Pan". Podczas emocjonalnej wypowiedzi nie szczędziła ostrych słów dla polskiego europarlamentarzysty. Bez trudu argumentowała odmienne zdanie w sprawie roli płci żeńskiej.

Wydawać by się mogło, że ta wypowiedź mogłaby wpłynąć negatywnie na ponowny wybór Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. Nic takiego się nie stało. Europarlamentarzyści zdają sobie sprawę, że Janusz Korwin-Mikke jest zbyt radykalny i jego poglądy są przeciwieństwem stanowiska prezentowanego przez byłego premiera.

Występ w brytyjskiej telewizji

Wypowiedź odnośnie kobiet nie przeszła bez echa i była szeroko komentowana zarówno przez brytyjskie, jak i inne zagraniczne media. Na fali chwilowej popularności Janusz Korwin-Mikke został poproszony o komentarz w śniadaniowej telewizji "Good Morning Britain".

Podczas występu na żywo ze studia w Warszawie potwierdził swoje kontrowersyjne poglądy i próbował je nawet rozwinąć. Powiedział, że "mężczyźni niżsi zarabiają mniej od wyższych" a "blondynki więcej od brunetek". Wskazał, że są na to dowody i można to sprawdzić.

Słysząc to, Piers Morgan trochę z niedowierzaniem zadał pytanie: "Czy osobiście wierzy Pan w to, że kobiety są mniej inteligentne od mężczyzn?". Janusz Korwin-Mikke odpowiedział twierdząco, co wprawiło dziennikarza w irytację. Piers Morgan najpierw zapytał polskiego parlamentarzystę, czy rozumie do czego przyczyniają się takie wypowiedzi, pokazujące że jest obrzydliwą, seksistowską świnią. Lider partii Wolność kilkakrotnie próbował jednak powtórzyć i rozwinąć własne tezy. Doszło w końcu do przepychanki słownej oraz do awantury na wizji.

Brytyjski prezenter wyraźnie zdenerwowany pokazał prawdziwy stosunek do rozmówcy. "Dyskryminujesz kobiety w Międzynarodowym Dniu Kobiet. Jesteś obrzydliwą, szowinistyczną, świnią" - wygarnął Korwin-Mikkemu. Na koniec dodał: "Brzmisz, jak skończony idiota". Janusz Korwin-Mikke nie pozostał dłużny i również mu odpowiedział, określając go "idiotą".

Wymianę ciosów na antenie można było oglądać niemal do końca. Przypominało to trochę farsę oraz komedię. Polski europarlamentarzysta w oczach opinii publicznej wypadł niezwykle słabo. Skompromitował się kiepskim angielskim oraz poglądami, których przyszło mu bronić z wielkim wysiłkiem. Jednak oberwać się powinno również dziennikarzowi za styl prowadzenia rozmowy z gościem oraz za brak bezstronności.

źródło: YT

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Europarlament #debata