Zadecydowała o tym w środę polska komisja oscarowa złożona z przedstawicieli polskiego środowiska filmowego oraz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej w składzie: Sławomir Idziak, Agnieszka Holland, Anna Biedrzycka - Sheppard, Ola Maślik, Jacek Bromski, Jakub Duszyński, Paweł Mykietyn, Magdalena Sroka, Katarzyna Mazurkiewicz. Premierę "Powidoków" zaplanowano na 13 stycznia 2017 roku. #film pokazywano poza konkursem zakończonego niedawno 41. Festiwalu Filmowego w Gdyni z okazji 90. urodzin Andrzeja Wajdy, a jury przyznało mu nagrodę pozaregulaminową.

Artysta o artyście

Najnowszy film Andrzeja Wajdy opowiada historię wybitnego polskiego malarza Władysława Strzemińskiego (1893 - 1952), pioniera awangardy w Polsce lat 20. i 30. ubiegłego wieku, teoretyka sztuki, pedagoga w łódzkiej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych, obecnej Akademii Sztuk Pięknych jego imienia. Akcja "Powidoków" obejmuje cztery ostatnie lata życia artysty i stanowi - w zamierzeniu reżysera i scenarzysty, Andrzeja Mularczyka, opowieść o tym, jak komunistyczna władza niszczyła wybitnego artystę, niepokornego człowieka, który sprzeciwił się doktrynie socrealizmu. Władysław Strzemiński realizował, mimo niesprzyjających warunków, własną drogę artystyczną, niezgodną z wytycznymi PZPR, zgodnie z którą sztuka powinna opisywać historyczny wysiłek narodu pod kierownictwem partii oraz istotę socjalistycznych przeobrażeń społecznych i cywilizacyjnych. W jednym z wywiadów Wajda mówił, że filmem tym pragnie przestrzec przed interwencją państwa w sprawy sztuki. Rolę główną reżyser powierzył Bogusławowi Lindzie, a towarzyszą mu m.in. Zofia Wichłacz jako Hania, Bronisława Zamachowska w roli Niki Strzemińskiej, córki Władysława i Katarzyny Kobro, Szymon Bobrowski (Włodzimierz Sokorski), Krzysztof Pieczyński (Julian Przyboś) i inni. Autorem zdjęć jest Paweł Edelman. W filmie wykorzystano kompozycje Andrzeja Panufnika.

Bez szans?

Polska Komisja Oscarowa jest dobrej myśli jeśli chodzi o oscarowe szanse filmu Andrzeja Wajdy. W uzasadnieniu decyzji możemy przeczytać m.in. Film "Powidoki" ma dużą szansę zyskać przychylność Amerykańskiej Akademii Filmowej, której członkom tak bliskie są ideały obywatelskiej wolności i swobody. Najnowszy film Andrzeja Wajdy jest przejmującą, uniwersalną historią niszczenia jednostki przez totalitaryzm. Zupełnie odmienne zdanie ma na ten temat wybitny krytyk filmowy, Tomasz Raczek, który na swoim Facebookowym profilu stwierdza, że "Powidoki" nie mają w walce o Oscara żadnych szans. I dodaje: "Temat filmu świetny, niestety scenariusz już nie. Mistrzostwo Wajdy widać tylko w 2 - 3 scenach - razem stanowią one około 5 minut filmu. Dzieło epigońskie, cokolwiek byśmy nie usłyszeli w ramach wishful thinking". Przypomnijmy, że filmy czołowego twórcy polskiego kina były już czterokrotnie nominowane do najważniejszej branżowej nagrody w kategorii "najlepszy film nieanglojęzyczny", a sam Wajda w 2000 roku otrzymał Oscara za całokształt dokonań reżyserskich.

źródło: PAP, Facebook #Oscar #kino polskie