Podczas Oscarowej nocy (28/29 lutego 2016 roku) miłośnicy kina poznali laureatów w poszczególnych kategoriach. Polacy w tym roku nie byli  - być może - szczególnie zainteresowani wręczeniem najbardziej prestiżowej w świecie kinematografii nagrody, gdyż polskich akcentów w nominowanych filmach nie było zbyt wiele, jeśli nie liczyć udziału naszych aktorów w węgierskim filmie "Syn Szawła" (m.in. Marcina Czarnika, Kamila Dobrowolskiego, Jerzego Walczaka), który zdobył Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego (tę samą nagrodę zdobył rok temu film "Ida" Pawła Pawlikowskiego). Mimo tego werdykt Amerykańskiej Akademii Filmowej wywołał kontrowersje wśród niektórych przedstawicieli polskiej prawicy. Tym razem ich niezadowolenie wywołały dwie statuetki dla filmu "Spotlight".

Drażliwy temat

Najnowsza produkcja Toma McCarthy'ego ("Dróżnik", "Spotkanie", serial "Gra o tron") została uznana za najlepszy film minionego sezonu, podobnie jak napisany przez reżysera wspólnie z Joshem Singerem oryginalny scenariusz do tego obrazu. Akcja filmu "Spotlight" toczy się w środowisku dziennikarskim i kościelnym, a opowiada historię, która ujrzała światło dzienne w 2002 roku. Dziennikarze redakcji "Boston Globe" dotarli wówczas do danych składającej się z 70 księży siatki pedofilskiej działającej w Kościele katolickim. Na polecenie redaktora naczelnego (gra go Liev Schreiber) dziennikarze śledczy zajmują się sprawą księdza, który wykorzystywał seksualnie dzieci przez 30 lat. Dziennikarze "Boston Globe" docierają do dorosłych już ofiar księżego procederu i do ich adwokata. Dziennikarskie śledztwo zatacza coraz szersze kręgi i obejmuje nawet przedstawicieli najwyższych władz kościelnych, które sprawę pedofilii wśród księży tuszowały.

Oburzenie prawicy

Już na następny dzień po wręczeniu Oscara odezwali się w Polsce prawicowi publicyści i politycy. Łukasz Warzecha, publikujący w tygodniku "wSieci", napisał na Twitterze: "Widzę, że Oscara dostał jakiś film o strasznym, złym Kościele katolickim. Cóż za zaskoczenie". Wtórował mu na tym samym portalu były eurodeputowany Marek Migalski, który skonstatował, że obecnie wystarczy zrobić film o pedofilii w kościele lub o antysemityzmie (aluzja do oscarowej "Idy") Polaków, a Oscara ma się już praktycznie w kieszeni. Najdalej idzie portal Polonia Christiana, który dowodzi, że "Spotlight" w ogóle nie powinien dostać nagrody, gdyż służy on promocji homoseksualizmu i transseksualizmu, a także utrwala "lewacką retorykę deprecjonującą i obrzydzającą Kościół na wszelkie możliwe sposoby" oraz krzywdzący stereotyp katolickich duchownych. Autor Polonii Christiany, podpisujący się MWł nie oszczędził też autorów i aktorów filmu "Dziewczyna z portretu" za propagowanie transseksualizmu i wykonawcy nagrodzonej Oscarem piosenki z filmu "Spectre", Sama Smitha, za dedykowanie jej środowiskom LGBT i wyrażenie dumy z bycia gejem.

 źródło: film.onet.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione.

#Oscar #kościół