Swego czasu modne stały się ekranizacje lektur szkolnych. Kto nie zna sfilmowanej kiedyś wersji "Potopu" Henyka Sienkiewicza, czy "Chłopów" Władysława Reymonta? To także filmy bardziej nam bliskie czasowo, chociażby "Przedwiośnie" Stefana Żeromskiego, sfilmowane przez Filipa Bajona w 2001 roku albo "Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza, przeniesiony na ekran przez Andrzeja Wajdę w 1999 roku.

Film czy książka

Wspominam o tym dlatego, że kiedy owe ekranizacje lektur szkolnych wchodziły do kin, czasem udawałem się na seans, a czasem nie. Jednak zawsze, kiedy powstawał #film na podstawie lektury szkolnej, którą czytałem w szkole podstawowej lub średniej, brała mnie zwykła ludzka ciekawość. Byłem ciekawy, jak książkę przeczytaną lata temu znajdę teraz. Film oglądałem albo i nie. Zawsze jednak w czasie, kiedy kolejna ekranizacja szkolnej lektury wchodziła do kin, próbowałem zdobyć i przeczytać raz jeszcze samą książkę.

Nigdy praktycznie nie zawiodłem się. Przeczytana na nowo historia nabierała innego znaczenia.

Internet i filmy

Przypomniałem sobie te fakty, ponieważ obecnie – od kilku już lat – dzięki najnowszym technologiom, a konkretnie dzięki szybkiemu Internetowi i coraz większym możliwościom znalezienia w sieci tego, czego akurat szukam, staram się być na bieżąco z najlepszymi filmami fabularnymi, jakie powstały w danym roku na świecie.

Oczywiście czymś trzeba się sugerować. Gdzieś należy szukać inspiracji podczas poszukiwań filmowych perełek. Od dobrych kilku już lat niezawodnym przewodnikiem po tym, co dzieje się w światowym kinie są dla mnie najważniejsze festiwale filmowe. A tu, wiadomo, prym zawsze wiodły amrykańskie Oskary. To na tym festiwalu spotkamy największe  gwiazdy światowego kina i obejrzymy najlepsze filmy.

Oskary

I tak w roku 2014, zanim Akedemia podjęła decyzję i jako najlepszy film wskazała obraz "Zniewolony. 12 Years a Slave", udało mi się jesienią 2013 r. i w styczniu 2014 obejrzeć wszystkie nominowane do nagrody dzieła. Jeszcze nie przypuszczałem, że najwięcej, bo aż 7 statuetek zgarnie "Grawitacja" Alfonso Cuarona. Podziwiałem grę takich aktorów jak Matthew McConaughey i Jared Leto, występujących w obrazie "Witaj w klubie", nie wiedząc jeszcze, że zatryumfują oni w najważniejszych kategoriach aktorskich. Obejrzałem filmy "Wilk z Wall Street" i "American Hustle" nieświadomy, że mimo iż zdobyły odpowiednio 5 i 10  nominacji, nie otrzymają ani jednej statuetki.

Podobnie w 2015 roku. Zanim w lutym tamtego roku gwiazdy światowego kina wkroczyły na słynny czerwony dywan, ja już wyrobiłem sobie zdanie na temat filmów, w jakich zagrały. W ciągu niecałego miesiąca obejrzałem wszystkie nominowane filmy: "Birdman", gdzie trochę zapomniany aktor, kiedyś grający postać kultowego superbohatera, walczy ze swoim ego i próbuje odzyskać sławę oraz rodzinę. Następnie "Boyhood", "Gra tajemnic", "Grand Budapest Hotel", "Selma", "Snajper", "Teoria Wszystkiego" i "Whiplash".

Powiem nieskromnie, że jeśli chodzi o ostateczny werdykt Akademii, niewiele się pomyliłem. Trafnie przewidziałem zwycięstwo "Birdmana" oraz powodzenie "Whiplash" i "Grand Budapest Hotel".

Jak będzie w tym roku. Otóż powoli, systematycznie, w miarę czasu i możliwości, zapoznaję się z nominowanymi w tym roku filmami. Mam już za sobą sens z "Big Short", obejrzałem "Brooklyn", wybrałem się do kina na film "Mad Max: Na drodze gniewu". Jeszcze w tym tygodniu na tapecie zagości "Marsjanin" oraz "Most Szpiegów", a w przyszłym tygodniu czeka na mnie "Pokój i Spotlight".

Ceremonia rozdania Oscarów odbędzie się w nocy z 28 na 29 lutego czasu polskiego. Gala zorganizowana będzie po raz 88. Na statuetkę największe szanse mają twórcy filmu "Zjawa". Film zdobył aż 12 nominacji do Oscarów, w tym w kategorii najlepszy film i najlepszy reżyser.

źródło: filmweb.pl

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #polskie kino #Festiwal