Nie dalej jak w drugiej połowie września w Ziemię miała uderzyć olbrzymia asteroida. Uderzenie miało być tragiczne w skutkach - nasz świat miał się skończyć niedługo potem. Oprócz obliczeń obserwatorów nieba, na wrześniowy koniec świata miała wskazywać czerwona pełnia księżyca, wyznaczona na 28 września tego roku. Biblia mówi bowiem, że nadejście końca świata będzie zwiastowane przez pojawienie się krwawego księżyca. Wrześniowe zaćmienie było ostatnim z rozpoczętej w kwietniu 2014 r. serii czterech pełnych zaćmień księżyca, następujących po sobie w odstępie sześciu miesięcy i zdaniem wielu jest to wyraźna zapowiedź nieuchronnych, tragicznych zmian.

Podobno zapis centurii Nostradamusa “Nieszczęście wielkie na pochyłe ziemie, Przez Hesperię i Insubrię - Ogień na statku, plaga i zniewolenie, Merkury w Strzelcu, Saturn zajdzie” oznacza ni mniej, ni więcej tylko wielki, tragiczny w skutkach kataklizm, który nawiedzi Ziemię w dniu tego specyficznego układu planet. Obliczono, że dokładnie taki układ planet nastąpi 27 listopada br., a więc zostało nam niewiele czasu na przygotowania.

Nostradamus

Ten szesnastowieczny francuski lekarz i astrolog znany jest przede wszystkim ze swoich proroctw, pieczołowicie poddawanych analizom od dnia ich spisania. Niestety w większości przypadków dopiero po pewnych zajściach, badacze są w stanie dopasować do nich kilka wierszy z księgi Nostradamusa. Jednak kolejne pokolenia jego zwolenników zadają sobie niewyobrażalny trud w celu odkodowania zapisów francuskiego jasnowidza. A wszystko w myśl zasady, że znając przyszłość moglibyśmy poczynić kroki, aby zapobiec niektórym tragicznym wydarzeniom.

Na czasy nam współczesne Nostradamus przewidział podobno wybuch III wojny światowej, która miałaby trwać aż 27 lat. Tym razem będzie to #wojna cywilizacji, a jej zarzewiem ma być porozumienie, jakie Państwo Islamskie zawrze z Chinami. Wielkie armie islamu (Kalifat Wielkiego Talibanu) najadą Europę, ale najpierw wybuchnie wojna domowa we Francji, Paryż zostanie spalony przez muzułmanów, a państwo się rozpadnie. W całej Europie będą trwały okrutne, tragiczne w skutkach, rewolucyjne zmiany na tle religijnym. Ponowne odrodzenie poszczególnych europejskich państw rozpocznie się dopiero po 27 latach islamskiej krwawej okupacji, podczas której zginie połowa mieszkańców Europy. W czasie tej wojny dojdzie też do katastrofy, spowodowanej jakimś zjawiskiem kosmicznym. W wyniku owego nieszczęścia zostaną zatopione duże obszary lądowe, a polskie morze ma sięgać aż pod Poznań. Nostradamus miał przepowiedzieć jeszcze kolejną, IV wojnę światową, niezwykle okrutną, w wyniku której zginie 6 miliardów ludzi.

Nie wiadomo, jak w świetle tych przepowiedni odbierać informacje o wyznaczonej na 27 listopada br. daty końca świata.

Monitoring bezpieczeństwa Ziemi

Są ludzie, którzy za punkt honoru przyjęli gromadzenie możliwie wielu różnorodnych danych w celu stałego monitorowania bezpieczeństwa Ziemi i wykrycia nadchodzącej zagłady ludzkości albo nawet całej planety. Osoby te stale obserwują wulkany, rejestrują trzęsienia ziemi, huragany, tsunami, sztormy i inne zjawiska przyrodnicze oraz śledzą wydarzenia w kosmosie, w tym pogodę słoneczną. Ostatnio biją na alarm i ostrzegają przed możliwym kataklizmem na skalę globalną. Jego przyczyną może być kolejny, olbrzymi wyrzut masy słonecznej, który tym razem może być skierowany w naszą stronę.

Źródła: eska.pl, koniec-swiata.org

Kopiowanie i wykorzystywanie treści opublikowanych na stronie www.blastingnews.com bez pisemnej zgody Blasting Sagl zabronione. #Islam