Michelle Obama i jej mąż od kilku lat są obiektem zainteresowań specjalistów od teorii spiskowych. Na podstawie naukowych wywodów odnośnie proporcji ciała mężczyzny i kobiety, zbioru zdjęć pierwszej damy oraz opierając się na szczegółowej wiedzy, dotyczącej kreowania wizerunku, Amerykanie dochodzą do wniosku, iż Michelle Obama urodziła się jako mężczyzna, jej mąż jest obcym, a dwie córki pary prezydenckiej zostały po prostu adoptowane.

Męska budowa ciała

Wtajemniczeni proponują zwrócenie uwagi na pewne dostrzegalne gołym okiem różnice między kobietą i mężczyzną. Różnic tych nie da się wymazać ani cofnąć, nawet w wyniku operacji zmiany płci oraz wieloletniego zażywania hormonów. Na pierwszy ogień należy wziąć dłonie o palcu przeznaczonym na obrączkę dłuższym niż palec wskazujący, to podobno cecha męskich dłoni. Następnie - muskularne ramiona. Jeśli szerokość twarzy w pełni mieści się na długości każdego ramienia, mamy do czynienia z mężczyzną. Nawet silnie umięśnione kobiety nie są w stanie pobić tego wyniku, ich ramiona pozostają krótsze. Odnośnie wzrostu - mężczyźni mierzą tyle, co ośmiokrotna długość ich czaszki. Kobiety - charakteryzuje wzrost równy siedmiokrotnej długości czaszki. Sylwetka Michelle Obamy w każdej z tych kategorii zostaje zaliczona do męskiej.

Starannie wyselekcjonowane zdjęcia

Autorzy opracowań zgodnym chórem zwracają uwagę na starannie wyselekcjonowane zdjęcia pierwszej damy, jakie ukazują się na łamach amerykańskiej lub zagranicznej prasy. Przyglądają się dokładnie zaplanowanym ustawieniom postaci. Większość zdjęć zrobiono pod pewnym kątem, nieco z boku lub z lekkiego profilu, a Michelle dokłada starań, aby ściągnąć ramiona w przód, zmniejszając wizualnie ich szerokość. Taki trick łagodzi jej sylwetkę i sprawia, że wygląda bardziej kobieco. Można jednak znaleźć wiele zdjęć zrobionych niespodziewanie, przez nieprofesjonalnych fotografów lub w sytuacjach, kiedy pozowanie nie jest możliwe. Wówczas cała prawda wychodzi na jaw - Michelle Obama nie jest zbyt kobieca. W dodatku na kilku niespodziewanych zdjęciach, na sukience Michelle widać wzniesienie w miejscu intymnym, charakterystyczne dla mężczyzn przebierających się za kobiety. A dowód koronny - proszę bardzo - to widoczne na jej szyi jabłko Adama.

Mistrzowski image

Czas na zwrócenie uwagi na dyskretne szczegóły, które sprawiają, że mimo wielu wątpliwości jednak nie wypowiadamy głośno obaw odnośnie kobiecości żony prezydenta USA. "Szerokie" fryzury sprawiają, że proporcja ramion do szerokości twarzy optycznie zmienia się na kobiecą. Sukienki odcięte powyżej talii i specjalnie modelowane w ramionach oraz ściąganie ramion w przód lub silnie w tył - czynią podobny efekt. Michelle Obama nosi płaskie obuwie, ponieważ w butach na obcasach przewyższyłaby wzrostem nie tylko wszystkie kobiety, ale i mężczyzn z jej najbliższego otoczenia. Starannie wydepilowane ciało (w tym ręce i nogi) i perfekcyjny makijaż oraz dodatki do odzieży niezbyt uważnym obserwatorom nie dają podstaw do jakichkolwiek wątpliwości.

Totalny odlot

Niedowiarki zapytują - gdzie są zdjęcia ciężarnej prezydentowej? Gdzie są zdjęcia tuż po porodzie? Dlaczego nie można się doszukać aktów urodzenia córek prezydenckiej pary, tak samo jak przez bardzo długi czas nie można było odnaleźć aktu urodzenia samego prezydenta? Dlaczego Michelle w jednym z wywiadów powiedziała, że jest jak samotna matka? I wysnuwają wniosek, że najprawdopodobniej #Barack Obama nie jest człowiekiem, a Michelle nie jest kobietą!

Badacze tajemnic wypatrują dowodów na egzotyczne podróże państwa Obamów w okresach, kiedy na świat miały przyjść ich córki. Ma to dowodzić, że dziewczynki zostały adoptowane. Niektórzy sądzą, że obydwie adopcje umożliwiła Obamom ich zaprzyjaźniona lekarka, żona dziennikarza NYT.

Modna jest wciąż teoria, zgodnie z którą Barack Obama jest diabłem wcielonym lub nawet... obcym, zdolnym do zmiany kształtu Reptilianem, chronionym przez swoich krewniaków.

Źródła: YT, truthandaction.org, hillbuzz.org, dailymail.co.uk #LGBT